![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Środa, 8 Lutego 2012 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Profil
Jest użytkownikiem
E-mail: pgwadera[znak @]jezuici.pl Strona internetowa: http://www.facebook.com/profile.php?id=1320232182 Pochodzi z: Zakon Księży Jezuitów, Kraków Data urodzin: 23 Czerwca, 1986 Dołączył: 21 Września 2005 Ostatni raz był: 1 Lutego 2012, 18:38 Wyswietlono 23574 razy Średnia ocena publikacji: +2.26 Ilość ocen: 57 Publikacji: 47 Komentarzy: 235 Wypowiedzi na forum: 83 Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
aaaale jestem zakręcona...
spóźnione, ale bardzo ciepłe i uśmiechnięte życzenia urodzinowe :)
Angusta est domus animae meae quo venias ad eam: dilatetur abs te. Niestety.
Czytam Cię i czytam....i gdybys tak jeszze była koło mnie i patrzyła w oczy,bez żadnych smutkow i innych takich pieprzot...
mam w swoich powiadomieniach zasadniczo listę Twoich publikacji - takich, których nie przeczytałam, bo mnie długo nie było na cephei (a tą przyjemność staram się konesersko dawkować) albo, które zostawiłam, by jeszcze nad nimi pomyśleć (tak, wiem, że są ulubione..)
i troszkę mnie śmieszy, że można między nimi pociągnąć linię i dopisać okresy liturgiczne choć może bardziej na miejscu byłaby refleksja nt. mojego związku z Kościołem (burzliwego!)
Stwierdziłem, że skoro innym piszę, żeby nie zapraszali czytelników na dno swoich zagubień, to i ja nie powinienem tego robić. Jak się wie do kogo krzyczeć, żeby zostać odnalezionym, to bez sensu jest wrzeszczeć przy okazji do wszystkich uszu na Cephei.
milo widziec Pogorzelisko z tym tagiem *Usunieta* :)
Witam, Adres jak najbardziej aktualny tylko mam do niego rzadki dostęp, jak i do całego bagna, dalej zwanego siecią :-)
"Mądrusiu" - podoba mi się to zdrobnienie ;). Też miewam sny erotyczne i myślę, że są one potrzebne. Dzięki nim organizm sam reguluje swoje potrzeby. Nie warto jednak rozmyślać / rozpisywać się nad nimi, bo to nie prowadzi do niczego dobrego, jedynie do zagrzebania się w sobie. Myślę, że "na realu" lepiej jest poświęcić swój czas i zdolności (również literackie) na dążenie raczej do realizacji marzeń, niż jedynie do zaspokojenia potrzeb.
SIEMA.Kurde-to jej sen.Nic z niej nie wypłukałam.Sama jak śnię to jestem ciągle bez majtek.Ale nikt tego nie widzi.Tylko ja.I palę papierosa,a jeszcze nawet nie zaczęłam.Oszczędź seks.To tylko literki.Bywaj mądrusiu.Nie podniecaj się.Raczki na kocyku!!!!☺☺♥♥POZDRO
Cytat krzyżyk lub medalik na piersi, koronka na palcu
a, jeszcze - gVader! jesteś w zakonie? na początku pomyślałem - OFM. ale widzę, że jednak SJ. anyways - to jak promyk światła w tym nienajjaśniejszym czasie... Kurczę, człowieku! dawno nic mi tak nie podniosło uszu do góry :)
trochę dziwne co piszecie ;) na mojej uczelni oczywiście sprawy sa prostsze, bo jest z założenia religijna ;), niemniej wydaje mi się, że wierzących katolików można jednak rozpoznać (nie mam tu bynajmniej na myśli "wierzących-niepraktykujących" - ich wiara nie ma nic wspólnego z żadną relacją, jest tylko jakimś systemem bezpieczeństwa emocjonalnego czy czym tam jeszcze)... krzyżyk lub medalik na piersi, koronka na palcu, stanowcze zdanie na tematy żywotne... to wszystko zdaje się być dostrzegalne dla uważnych obserwatorów ;) a ja bardzo lubię odnajdywać takie znaki. sprawiają, że czuję się mniej samotny, a także mam więcej nadziei na jakieś sensowne jutro Polski i Europy...
@gVader: Mówisz o przyznawaniu się - czyli jeżeli się kogoś pytasz o wiarę, to osoba się wstydzi powiedzieć że wierzy w takiego czy innego boga? No dobra, to może być dziwne. Ja bym się nie wstydził przyznać że jestem ateistą, gdybym został o to zapytany.
Z twojej poprzedniej wypowiedzi zrozumiałem że studiując z ludźmi, nie poznałeś po ich zachowaniu czy po tym o czym i jak mówią, że są katolikami. Dla mnie to zrozumiałe. Moim zdaniem jeżeli na każdym kroku osoba mówi kim jest, jaką religię wyznaje, kto jest jego partnerem życiowym, jakie ma problemy życiowe czy zwolennikiem której partii jest, to dla mnie jest z nią coś nie w porządku (ewentualnie jest osobą bardzo, bardzo gadatliwą). Ja nie wiem kto spośród ludzi poznanych na uczelni jaką religię wyznaje, mimo że rozmawiałem z nimi wiele razy, chodzę z nimi na wykłady i mam laboratoria czy inne wspólne zajęcia. Nikogo po prostu o to nie pytałem albo nie byłem w okolicy gdy ktoś o tym mówił. Wyjątkami są bliżsi znajomi z którymi często się widuję również poza uczelnią. W tym małym gronie temat religii miał okazję zostać poruszony, więc wiem kto w co i czy wierzy.
@Fluxid: Moim zdaniem wiara nie może być sprawą prywatną, dlatego że wiara to nie tylko uznawanie jakiegoś systemu wartości i jakichś prawd. Wiara to RELACJA z osobą - z Bogiem. A nie przyznawać się do takiej relacji, to tak jak nie przyznawać się, że ma się dziewczynę. Co to oznacza? Albo, że się jej wstydzisz, albo, że nie traktujesz tego związku serio.
Może nie tyle boją się ujawnić, co raczej nie obnoszą się z wiarą, trzymają ją w swojej sferze prywatnej (nie wiem jak to lepiej nazwać).
@Azure: Nas (Katolików) jest o wiele więcej niż nam się zdaje. Często nie wiemy o sobie nawzajem, bo boimy się ujawnić. Przed wstąpieniem do zakonu przez 2 lata studiowałem w Szkole Głównej Handlowej. Byłem przekonany, że otaczają mnie sami ateiści. Kiedy jednak otwarcie powiedziałem jakie są moje plany na przyszłość, z radością odkryłem, że cała masa moich znajomych wierzy, lub tęskni za wiarą i poszukuje jej.
ooo jestem absolwentką OLJ, może się znamy? :]
a w ogóle - jakże miło zobaczyć kolejną katolicką duszę na cepheiu :)
Heeej! Fajnie że wróciłeś :)
Witam znajomą twarz ^^
pozdrawiam po-SMowo ;)
;]
oj =_=
przecież wiesz, o co chodzi :P po prostu chętnie bym poczytała, ale rozumiem, że to może być zbyt osobiste albo cóś. trudno...
Jeśli On będzie chciał, żebym Mu coś napisał, to Mu napiszę. :)
...a gdybyś tak pisał w formie modlitwy do Boga?...
@Iwona7: Mój nick to prawie moje nazwisko, tyle że bez "a" na końcu i z "v" zamiast "w". Ktoś tak kiedyś zaczął a mnie mówić. Myślę, że raczej chodziło mu o postać z GW.
@rabarbar100: To nie zwątpienie w swoje siły, to coś innego. Spróbuję wytłumaczyć. Dla mnie pisanie wierszy było zatapianiem się głęboko w swoją duszę w poszukiwaniu tego, co się w niej odzywa a czego nie umiem nazwać. Było to zajęcie bardzo ciekawe, ale nader angażujące. Obecnie szkoda mi na to czasu, zwłaszcza, że odnalazłem dużo lepsze zajęcie - zatapianie się w Bogu na modlitwie. Jest dużo lepsze od zagłębiania się w siebie, ponieważ w sobie mogłem odnaleźć jedynie różne odcienie pustki (co zresztą widać po moich wierszach) Jednocząc się z Bogiem mogę pozwolić, by Bóg tę pustkę wypełniał.
Pewnie i tak okaże się ani pierwsze ani piąte :P.
jestem ciekawa, czy Twój nick odnosi się do przesławnego Vadera - postaci, czy równie przesławnego polskiego zespołu death metalowego...
o nie... mój ulubiony autor wątpi w swoje siły?
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...........................
Uwaga, kominikat:
Otóż odnalazłem to o czym napisałem kiedyś w okienku "o sobie" - coś, gdzie się wszystko łączy, gdzie się zaczyna i kończy. Odnajdowanie było połączone ze stopniowym przepoczwarzaniem się. Niestety muszę stwierdzić, że poezja została w starym kokonie, zaś jako nowy motyl nie wykształciłem jeszcze odnóża, które potrafiłoby pisać wiersze. Dlatego też oznajmiam - gVader poeta jest kaput. Zachęcam do pisania trenów ;) Wiem, że napisałem tajemniczo i niejasno, ale to z myślą o tym, żeby do image'u pasowało :P.
he:) chyba pierwszy raz ktoś o mnie powiedział po imieniu;) ciekawe czy mam imię...
powrotną śpiewałam sama, z aKasiu zimową:)
Witam i Ciebie po, zdaje się, zdecydowanie dłuższej nieobecności niż krótszej ;]
To "wyboldowanie" do mnie przemówiło. Wierzę ci! :P
Ona kłamie!!!
Ja gdzieś jeszcze mam fragment jakiejś tam publikacji (to była Piosenka Powrotna Basi? - przepraszam jeżeli źle pamietam, no ale coś tam na pewno było :P) śpiewanej przez obie panie :P. Słuchałem nawet pare razy tych parii wokalnych i moje uszy mają się całkiem nieźle ;].
Ze co? Mnie? uszy by wam odpadły
Przepraszam bardzo, ale bardziej konkretnie się nie dało. Literówka to konkret wagi ciężkiej.
Pozdrawiam ;]
Problem jest taki, że w naszym zespole nikt nie mówi po niemiecku, więc dziewczyna śpiewała "ze słuchu", tak jak jej się wydawało że powinno być.
Ze wszystkich utworów najlepiej chyba wyszedł nam Narcyz (tam jej wokal brzmi najbardziej naturalnie). Obecnie Kaloryfer jest niestety "kaput". Wokalistka zrezygnowała, gitarzysta sprzedał gitarę, poza tym nie mamy czasu żeby się spotkać. Ale jak się reaktywujemy, to zapraszamy do współpracy! Bo w dzisiejszych trudnych czasach wokalistki to ze świecą szukać ;)
Ściągnęłam Wasze "Nie pij Piotrek" i jako też-śpiewająca trochę się powymądrzam:
Wokalistka ma bardzo ładny, jasny głos (nie powiem, że zazdroszczę, bo mam mocne postanowienie niezazdroszczenia ostatnimi czasy ;)), tylko niech uważa na końcówki i widmo śpiewania przez nos, które czasem nad nią niebezpiecznie krąży ;) Jedno mnie nurtuje: pani Kaloryfer wyraźnie śpiewa "ich schliebe(?) Alkohol". Chodziło o "lieben" czy efekt komiczny i "schliessen" (przez scharfes ss, które wygląda jak B)? Czasownika "schlieben" czy też "schleiben" nie znam - jeśli taki istnieje, to proszę mnie uświadomić ;)
wokal Kaloryfera jest... O_o! brzmi jak dziewczynka lat 18 próbująca śpiewać jak dziewczynka lat 8... może się podobać :) i chyba to właśnie robi :)
zainteresowały mnie Twoje publikacje.
dodaję Cię do ulubionych i pozdrawiam serdecznie. ;)
Dziękować!
@Fluxid: Kaloryfer to w sumie Autistic, tylko po zmianie nazwy i zmianach personalnych :). Mamy nową wokalistke, nowego basiste, a ja zamiast szarpać druty to macham pałkami. Ostatnio nagraliśmy małe demo, niestety prakycznie same covery, ale daje pojęcie o tym, jak jesteśmy zdolni :P Zapraszam na [Odnośnik]
A Ty miałeś urodziny dopiero co, najlepszego Przemysławie :P.
A co z Autistic Music?
Bardzo fenkju za życzenia! :)
Przepraszam wszystkich fanów (ale jestem skromny! XP) którzy czekają na moje nowe publikacje, ale ostatnimi czasy moje życie obraca się głównie wokół bycia perkusistą i menedżerem zespołu Kaloryfer i trodno mi skupić myśli na czymkolwiek nie związanym z tymże.
Yooooooooooooooo :D All'd'BEST po prostu. 1000 życzliwych słów, ale żadne nie dość dobre, by wyrazić wszystko... w sumie też nic nie dają. po prostu najlepszego :)
A ja życzę wypełnienia tej pustki z wiersza czymś naprawdę wartościowym. Akurat słucham Niemena "jednego serca" ...może to jakaś wskazówka X]. powodzenia w dalszej twórczości, bo jest co czytać, a że człowiek łaknie więcej...to poprosimy :)
Zdrowia! :)
postaram się, ale czasami mi tak jakoś odbija :P
Miło mi. Poprosiłbym, żebyś w nagrodę nie zwracała się do mnie per "pan" :P
a ja chciałam tylko powiedzieć, że mi się podoba, jak pan komentuje i to, że w ogóle pan to robi.
serdecznie :)
Około 160. Postawiłem sobie za punkt honoru przeczytać wszystko co napisał mój "debestof" przez ten czas i udało mi się zejść już do około 140. Reasumując - mam zajęcie na pół wakacji :)
ciekawe ile miałes powiadomień po tak długim niepobycie ;)
Witamy ponownie :) Dawno Cię nie było :D
[Odnośnik]
Gratuluję :)
@ Rabarbar: Chyba faktycznie trochę źle to sformuowałem. Zaraz poprawię i od razu tłumaczę: w czytaniu tekstów autora, którego się nie zna, fajne jest to, że samemu można stwozyć sobie w głowie obraz tej osoby. Jest w tym coś magicznego. Właśnie przez tą jednostronność ukazania się poety, zdaje się on być kimś niesamowitym, widzącym świat inaczej niż większość ludzi. I to mi się podoba :)
Nie szłam w niczyje ślady,to było nieświadome KoRy ;P Po prostu chciałeś podświadomie żeby cię dodać do ulubionych i stało się;)
wiersze raczej niewystarczą..poezja jest odbiciem duszy, ale tylko tego kawałka, który autor chce pokazać.Moim zdaniem jesteś znacznie bardziej skomplikowany niż Twoje wiersze, choć dzięki temu one zaskakują.
Dzieki wielkie za fava mnie :P.
Lol... Wiesz, tak nawet sobie myślalem. Jaka moze bys przyczyna że sporo ludzi, w sumie, dodaje moje publikacje do ulubionych a mnie jako osoby nikt ;];] Do bardzo rózynch wniosków dochodziłem :P. Ale swoją drogą było to dość wygodne. Żadnego obiążenia :P. A teraz... (szczególnie że Snowflake idąc w Twoje ślady też mnie dodała) normalnie będe sie stresował :P. Żeby poziom utrzymać ;]. Brr :P. Jeszcze raz dziękuje. Z góry przepraszam :> I życze wiecej takich powrotów z 66 powiadomieniami :) (chociaz z drugiej strony lepiej by było jak byś wpadał codziennie i nie dawał im szans tak sie skumulowac :P) Pozdrawiam.
Nie wiesz jak miło mi widzieć Master gVadera z powrotem :)
Ktoś pytał: gdzie jest gVader? A ja chciałem odpowiedzieć: w Lesie! Pozdrawiam :)
Aaaa! Zniknąłem na kilka dni i już 66 powiadomień :]
dzięki :)
gVader - co do tej litości
No niestety dość czesto tak to własnie wygląda i zdaje sobie z tego sprawe. Ale i tak bardzo czesto pisze że uważam swoje wiersze za gówniane bo naprawde za takie je uważam - no tak wyszło że z pisania jestem noga :P (chyba ucze sie tego powoli - powoli...) ale są to najlepsze na ktore aktualnie mnie stać.. .dlatego je tutaj zamieszczam. Chce wiedzieć co poprawić. A swoja drogą za bardzo chciałbym żeby ludzie poznali otoczke powstania tej publikacji (uwazam że czasem jest ona bardzo wazna - moze zmienić całą wizje danego wiersza czy czegoś tam), żeby nie pisać nic w rubryce "komentarz autora" czy jak ona sie tam nazywa :P. A mozna to w ogole też w druga strone odebrać. Autor pisze ze to co zamieścil mu sie nie podoba wiec czeka na konstruktywą uwage żeby z następnego wiersza mógł być zadowolonym - ale tak chyba nikt nie myśli w praktyce... Doda... no cóż Virgin - ej no - pierwszą płytke mieli naprawde bardzo fajną :P, reszty ich twórczości nie skomentuje :P
Dziękuję za zrozumienie. Jej się znudzi publikowanie albo skończą się piosenki a przecież nie trzeba ich czytać. Niech się cieszy, że może być choć trochę jak ja, choć nie chciałabym by była wcale (może być o wiele lepsza). A może dzięki tej stronie nauczy się pisać. Ucieszę się niezmiernie jeżeli da się usunąć tamten komentarz.
Ehh... no i właśnie to jest problem z internetem... Nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie. Wymaga to dużej ostrożności, której dzisiaj mi zabrakło. Przepraszam. O ile Vikki wie jak usunąć komenta, to zaraz poproszę go, żeby to zrobił.
Cześć słuchaj.. bo napisałeś pare niemiłych słów na "Dodę" a może ja je tak odebrałam. Osoba o tym pseudonimie zarejestrowała się tu, by mi zaimponować, jakoże po części jestem jej wzorcem. Jest baaardzo młoda i nie umie pisać własnych piosenek i myślę, że nawet nie wpadła na pomysł, by napisać czyje to jest(możliwe, że uważa, iż wszyscy to wiedzą) na pewno nie zrobiła tego z myślą, by ktoś pomyślał, że sama to napisała. Co do Samego Zespołu Virgin i tej Dody też nie lubię i denerwuje mnie, że muszę zza ściany słuchać takiej muzyki i że uwielbia samą Dodę. Ale cóż niedawno lubiła Mandarynę, teraz zauważyła, że nie potrafi śpiewać, pewnie i tym razem tak będzie, ale niech sama do tego dojdzie. W jej wieku moim ulubionym zespołem było B...(coś tam) Boys. Teraz słucham zupełnie innej muzyki. Nie niszcz słowami mojej siostry. Proszę.
Ciekawe rzeczy zauważyłęs gvader. ale ja raz nigdy nie poprawiam wierszy.Wszystko czy jedno tekst mi się podoba czy nie.Niczym matka swoich dzieci nie wyrzekam się go.Od początku do końcu robiego w bardzo krótkim czasie aby nie pisać go w 3 różnych nastrojach(wtedy wiersz wychodzi nijaki).A jeśli chodzi o stosunek do tego wiersza.To fakt nie widzę w nim żadnej rewelacji ale nie jednokrotnie zaskoczyły mnie reakcje ludzie na wiersze które uważałem za gówniane i były one miło odebrane a teksty z którcyh byłem dumny były uważane przez innych za shity.A jeśli chodzi o branie ludzi na litość to jesteś w błędzie bo pisząc to wcale nie myślałem o tym.....oczywście nie zaprzeczam że mogło to tak wyglądać
Priest. Sam pisałeś :"Nie chodzi o to żeby twoja twórczość była doceniana tylko żebyś ty ją doceniał." Z tego wynika, że to, czy wiersz jest zły czy dobry, zależy od tego, czy podoba się autorowi. Przez "podoba się" rozumiem, że autor przedstawił w nim to co chciał, czyli: zaplanował coś napisać i napisał tak jak zaplanował. Jeżeli zaś się nie podoba, to moim zdaniem autor powinien spróbować poprawić wiersz. Zastanowić się, dlaczego mu się nie podoba i poświęcić troche czasu na dopracowanie. Uważam, że jest to dużo bardziej sensowne niż dodawanie na Cephei opcji publikacji niewidocznej.
Poza tym, w pisaniu w komencie do swojego utworu, że jest do d***, wyczuwam dopraszanie się o pochlebstwa. Jeśli byś napisał: "to mój najlepszy wiersz, jestem z niego bardzo zadowolony", dostał byś zaraz negatywne komentarze, że zdaniem tego a tego użytkownika wiersz wcale nie jest taki dobry. Jeżeli natomiast piszesz, że wiersz jest słaby, że nic ci nie wychodzi i że wogóle życie jest do dupy, to zaraz pojawią się "pocieszyciele", którzy bedą cię przekonywać, że wiersz jest dobry, że masz talent i że wogóle jest super.
Do twojej wypowiedzi. Jak to powiedział kiedyś Fluxid przy wypowiedziach Sznytka "To że tobie się nie podoba nie znaczy że się innym nie podoba"
Nie mówie o totalnym kiczu.....to może jeszcze przed zatwierdzeniem wprowadzić opcje w cephei w której użytkownicy cephei będą decydować czy dana rzecz ma się pojawić na cephei
hmm...w wielokropkach mieści się wszystko to, czego w danej chwili nie potrafimy być może ubrać w odpowiednie słowa...to miejsce dla osoby czytającej na własną wizję problemu, a każdy kolejny wers jest odpowiedzią i interpretacja autora:)dziękuję cieplutko za komentarze...podobały mi się:)
:) Jestem ulubiona... jestem zaszczycona.
no no no......gVader... zaskakujesz mnie,aż miło :)
i słusznie, gVader rulez :D
odplacilam sie tym samym ;) :)
hmmmm juz? ulubiona? ja jeszcze niue do konca wiem jak wszystko tutaj dziala a juz ulubiona? dziekuje :)
Łojejku... dzięki :)
#319 To dobrze przewidziałem twoje założenia, bo zrobiłem dokładnie tak jak mówisz :). A tak BTW, to należy ci się ogromne RESPECT! Pomijam wykonanie, już same pomysły i rozwiązania na tej stronie są ge-nial-ne.
W sumie to ja jeszcze nie sprecyzowałem w nieistniejącej dokumentacji jaka jest różnica między ulubionym autorem a przyjacielem. Jednak pierwotnie uważałem że "Przyjacie" to ten którego się dobrze zna, natomiast ulubiony autor może byc kompletnie nieznany, jednak cała jego twórczość się nam podoba....
wow! dodałeś mnie do przyjaciół:D!!nigdy bym nie podejrzewała;);)...może fluxid powinien dodać kategorię
"znajomi" :P
W swojej mistrzowskiej piosence popraw jeszcze jedną literóweczkę ;) <<czrnej tabaki>>
Pozdrawiam i czekam na więcej!
Hej! ;) To jak, wrzucisz coś? :)
Cześć Przemek :)
O sobie, do innych
Szukałem Ciebie w chmurach, na niebiosach
I na tej niskiej, pełnej grobów glebie I dzisiaj widzę, w radosnych łez rosach, Że Bóg był bliższy mnie niż ja sam siebie. (L. Staff Odchodzącego dnia chwała...) Publikacje
zero absolutne
Kraków i ja W mojej kuchni Bubbe Psalm na początek drogi wilcze jagody U kresu O ziemi i kamieniach ite missa est Mitt hjerte alltid vanker Dialog o Wcieleniu Bóg mówi Nasza armia Arka NoEgo Trzy śluby wolności Crux sancta sit mihi lux Jest jedna melodia Plaża Modlitwa ptaka Ostatnia wola Szczegółowa lista publikacji Przyjaciele
Losowe ulubione
Ludzie:
Cortiel, KoRy, a_wicher_wial, Persifal, tell_no_one, M_Szarla, vikki_87, Platek_Sniegu. Publikacje: Pieśń Brzezin - Persifal śnieg - Snowflake * * * - blackmoore coś lekko spadło - a_wicher_wial Kici mowimy dobranoc - KoRy Psalm Czyniący - Persifal po szkodzie - a_wicher_wial Nadzieja - karcia "Dwudziesta druga trzydzieści" - lipcowa_mgla Poszukiwania - marta_101 Szczegółowa lista ulubionych Losowi obserwatorzy
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
25 Czerwca 2011, 21:36