Logo Cephei
Login: Hasło:
Środa, 8 Lutego 2012
Strona tytułowaCzytelniaLudzieForumZarejestruj się!
SAUL
Profil
Jest użytkownikiem
Data urodzin: 8 Sierpnia
Dołączył: 6 Sierpnia 2006
Ostatni raz był: 16 Września 2011, 23:42
Wyswietlono 121439 razy
Średnia ocena publikacji: +1.96
Ilość ocen: 52
Publikacji: 17
Komentarzy: 467
Wypowiedzi na forum: 2

Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.

SAUL
20 Marca 2009, 0:17
Do „Snowflake”:
Zgaduję, że okrzyk zaczynający się od « Want » nie należy kojarzyć z pospolitym „wont!”, tak samo jak delikatne „snowflake” - z jadłodajnianym „znów flaki” ;-)

Dzięki za pamięć, Śnieżynko. Cuś mi ostatnio nic nie wychodzi – ani na papierze ani na kompie, ani... Musi – wiosenne przesilenie.
Ale obiecuję, że będę się starał ;-)
Pozdrowienia

SAUL
20 Marca 2009, 0:10
Do « aKasiu »

Tak, jak pastewny czerwonemu nie dorówna,
a orzeł biały nie poleci w...,
tak ja, aKasiu, trwam na mej reducie
wierząc wciąż w rozum, prawość i uczucie ;-)

aKasiu
12 Marca 2009, 0:14
Takem tu weszła, choć już poezji nie tworzę,
sprawdzić, czy nad burakiem poranne rozkwitają zorze.
Czyżeś jest, Saulu, nadal w tym tłumie,
Jedyny burak, który mnie rozumie?

Snowflake
9 Marca 2009, 2:01
coś tu ostatnio stęchlizna a na zakładce "publikuj" aż pajęczyny ;] Want mooooore!

una_vez_mas
29 Sierpnia 2008, 21:04
Jesteście z aKasiu wspaniali! :))
rozmowa poezją, piękne. Pozdrawiam (znad morza! :P) Was i Wasze buraki :)

SAUL
19 Czerwca 2008, 12:38
« wysłałem …» - miałem na myśli moją rymowaną odp z 12-go ;-)

aKasiu
18 Czerwca 2008, 0:29
Ale co wysłałeś? Gdzie?

aKasiu
14 Czerwca 2008, 21:07
Ha ha ha! Zdałam!
I napisałam.

aKasiu
13 Czerwca 2008, 10:53
W egzaminie z niemca, który mam za chwilę,
buraki, rzepaki ni róże nie pomogą.
Jutro napiszę więcej (o ile zdam, i o ile
nie wstanę jutro z łóżka lewą nogą).

SAUL
12 Czerwca 2008, 23:57
Dzięki za pamięć droga aKasiu.
Sorry za ciszę – to z braku czasu.
Dosyć mam szklarni pełnej buraków,
Nie chcę biopaliw z upraw rzepaku.
Jestem daleko, głowę mam w chmurze...
Jeśli uprawiać – to tylko róże !

aKasiu
12 Czerwca 2008, 18:21
O Saulu, tęsknię za Twymi wierszami!
Czy nadal posiadasz szklarnię z burakami?

taki_jeden
16 Września 2007, 23:46
Ty napisałeś ten wiersz, więc to ja dziękuję!
Pozdrawiam:)

zgumisiek
16 Września 2007, 22:23
Nie ma za co :) Nie znam się na poezji i z reguły mnie ona nie rusza, ale za taki wyjątek należy Ci się najlepsza ocena :)
Postawiłeś sobie bardzo wysoko poprzeczkę! Czekam na dalsze utwory.

antiba
9 Sierpnia 2007, 9:28
dopiero teraz miałam przyjemność przeczytać Twój piękny komentarz.
nie wiesz jak pachną gorzkie migdały?- nie zazdroszcze fantazji i smaku.
nuta głowy i nuta serca występuje w zapachach.
reszte to moja wizja i interpretacja.

marta_101
8 Sierpnia 2007, 0:03
wszystkiego najlepszego.

Annna
9 Czerwca 2007, 14:30
Nie ma za co :) POdoba mi się Twój styl pisania :)

Holly
2 Czerwca 2007, 11:59
Tobie również:). Żadko spotyka się kogoś, kto w taki sposób komentuje ^^

SAUL
14 Maja 2007, 19:18
@ "aKasiu"

Ponoć w Warszawie buraki są prawie, prawie.
Nad morzem mają się gorzej.
A we Włoszczowej już są gotowe,
mimo ubóstwa kielecczyzny –
region ten wcale nie jest żyzny.
Nikt się nie dowie, jak jest w Krakowie,
choć we Wrocławiu powiadają,
że nać już wzeszła i dojrzewają.
Nowiny płyną z wszystkich stron Kraju,
wiadomo – wiosna – jesteśmy w maju
i nic nie popsuje nam urodzaju.
I czy to burak, czy też botwinka,
zawsze się znajdzie jakaś świnka –
w busie i w metrze, i w tramwaju –
spotkasz buraka w naszym Kraju.

Azure-Neris
14 Maja 2007, 17:00
Dziękuję bardzo za miły komentarz :p

SAUL
3 Maja 2007, 0:50
@ "aKasiu"
Witaj po długiej przerwie.
Zaskoczyłaś mnie – poproszę o przerwę techniczną, aby sprawdzić – azali rosną. Tuszę, że kwitną co najmniej i kwilą, prosząc o czas, by wnet odpowiedzi udzielić ;-)
Serdeczności

SAUL
3 Maja 2007, 0:39
@ "antiba"
Chcesz o tym porozmawiać… ?
Dobrze.
Pierwsze dwa zdania dotyczą skóry – 3cia osoba rodzaj żeński. Czego dotyczy 3cie zdanie? Tu dajesz rodzaj nijaki. A w czwartym – rodzaj żeński.
Piąte zdanie zaczynasz od 1szej osoby, a kończysz na formie bezosobowej.
W siódmym powinno być „nie”, a nie „nei”.
To po pierwsze.

Po drugie:
- a jeśli nie dotknę Twej skóry, to skąd będę wiedział jaka jest? Czy skóra musi być jakaś „w dotyku”? Nie może być „w ogóle”?
- co jest miękkie i nie lubi samo siebie dotykać?
- kość jest słoniowa, a nie „słonowa”;
- jak pachną gorzkie migdały? gdzie je można powąchać?
- „nadsłuchiwania węchem” pachną mi zoofilią – czy nie można wysilić się na coś bardziej wyrafinowanego – jeśli wyrafinowane być musi?
- „nuta głowy i nuta serca” – to brzmi jak tytuł o kolejnej wpadce transplantologów, a przecież chodzi o najzwyklejszy konflikt między rozumem i czuciem.

aKasiu
2 Maja 2007, 17:30
Azali buraki nad morzem rosną wciąż?

antiba
2 Maja 2007, 10:32
więc co jest do poprawki?

Ilianne
23 Kwietnia 2007, 13:35
Nie ma za co:) To czysty egoizm z mojej strony :)

dziecko
13 Marca 2007, 20:51
dzięki za cenne uwagi, wprowadziłam drobne poprawki. pozdrawiam

Snowflake
7 Lutego 2007, 12:19
Irish ;> taaaaaak ;D
poczułam się inteligentna normalnie ;]

SAUL
6 Lutego 2007, 15:53
Na kawę zawsze się piszę, a jakby jeszcze po irlandzku… ;-)

Inteligientni ludzie lubiom sobie kurtularnie pogawędzić.
A jeśli w rozmowie wyczuwa się flirt? – tym lepiej: flirt i złośliwość, to domena inteligentnych ;-)

Nie podoba się „nadmorska poetka”?
Przecież Polska leży nad morzem. A zresztą, w pradolinie Wisły pełno jest piachu, wystarczy wziąć łopatę albo poemat „Mazowsze”.
No, ale skoro się nie podoba to można przerobić na... warszawską, mazowiecką, nadwiślańską, czerniakowską, ciechanowską.... do wyboru, do koloru ;-)

Snowflake
6 Lutego 2007, 14:23
zaraz flirty ;p kulturna dysputa przy kawie (przynajmnie jz mojej strony jest kawa ;] )

aKasiu
5 Lutego 2007, 23:41
Co to za flirty jakieś ;)
i wypraszam sobie nadmorską poetkę.

SAUL
5 Lutego 2007, 20:35
Nieeeee, ale lubię się droczyć… ;-)
Uwielbiam, kiedy ktoś uwielbia…

Snowflake
5 Lutego 2007, 16:34
nieeeeee...przeciez mówię że uwielbiam...czy to znaczy że chcesz mi zrobić na złość ;>?

SAUL
2 Lutego 2007, 0:32
@ Snowflake
Następnym razem napiszę krótko i zwięźle ;-)

Snowflake
1 Lutego 2007, 19:07
uwielbiam czytać takie dlugie i wyczerpujące wypowiedzi ;D. Masz rację-jestem patriotką le tylko lokalną ;]. No a pozatym to <ufffff> że nie jesteś w sekcie, w takim razie moja posada nie jest zagrozona <jupi> ;]

SAUL
1 Lutego 2007, 11:10
Ad. Przewrotność : jest swoistą formą inteligencji z domieszką umiejętności mimikry, charakterystyczną dla części polityków i części reprezentantek Twojej płci – że przytoczę Twoją „Obserwację”... Słowo, samo w sobie jest pejoratywne, jednak w praktyce życia codziennego przewrotność może być również postrzegana w kategoriach „słodkiego cynizmu”, czy feministycznej fanaberii, trącących nutką tajemniczości i nieprzewidywalności ;-)
A na lekcjach geografii uczyli, że Polska leży na morzem, niech więc Twój patriotyzm lokalny nie czuje się zagrożony niesłusznym pomówieniem ;-)

Ad. Sekta: ani w sekcie nie jestem, ani nawet w kościele co niedzielę ;-) I nie dla wszystkich jestem miły – nie znoszę chamstwa i głupoty. Uczę się wciąż życia, a nauczyłem się już między innymi, że czasem lepiej jest zamilknąć niż wieść idiotyczny spór z trudno reformowalnym, butnym „intelektualistą” lub wioskowym głupkiem.
Miły jestem dla miłych i wrażliwych. Odrobina uprzejmości nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a zawsze może przynieść trochę ludzkiego ciepła, którego tak szukamy – w życiu i w poezji.

Snowflake
1 Lutego 2007, 10:12
tak mnie naszło...może ty jesteś z jakiejś sekty ;p Bo jesteś taki miły dla wszystkich :D

Snowflake
1 Lutego 2007, 10:04
nooooooooo teraz widzę i tygrysa ;D generalnie groźny motyl ;pco jest przewrotnego w nadmorskiej twórczości ;> Czy Marian Mokwa był przewrotny ;>?

SAUL
1 Lutego 2007, 1:14
Zostałem przymuszony do awatara ;-)
Nie mogłem wybrać pierwszego lepszego, bo byłbym w niezgodzie z samym sobą. Wybrałem więc...drugiego.
Ponieważ jest mało czytelny tłumaczę:
poza pawimi oczkami można dopatrzeć się (ale to straszny wysiłek!) tygrysiego pyszczydła pośrodku.

SAUL
1 Lutego 2007, 0:48
Jak czeski skoczek – Jonasz się przebudził
I pojął, że fiszbiny dobermana nie trawią
Oraz że ludzi
Nie wolno mu łudzić
Bezburaczaną, jałową potrawą.

Niech odpoczywa brutalny ratlerek,
Motylożerca bezmyślny, powolny
Myśli przewrotnej nadmorskiej poetki.
Zostało po nim wdzianko – sweterek,
A on sam hasa – w psim czyśćcu – już wolny,
Wącha do woli buraki i... nagietki.

aKasiu
31 Stycznia 2007, 18:10
Wieloryb wyskoczył z tataraków chaszczy,
Doberman zakończył los w jego paszczy.
I tak, operując poezji słowy
Stworzyliśmy cały łańcuch pokarmowy.

Czarny
31 Stycznia 2007, 17:33
Najs szuz!
Ale żeś se avatarka klepnął!
oł men! ;]
:P nie no, ja nic nie mam do niego ;]

Snowflake
31 Stycznia 2007, 12:14
śliczny avatar ;p;p;p rozumiem że pawie oczka mają takie same zastosowanie jak w przyrodzie ;>

SAUL
31 Stycznia 2007, 0:39
@ aKasiu
"Kto ma inne zdanie, ten jest idiotą - specyficzna zasada Cephei."
„Gdy nie umrze, to żyć będzie” – a to diagnoza lekarska z „Koziołka Matołka”.
Jakieś dodatkowe refleksje...? ;-D

SAUL
31 Stycznia 2007, 0:34
- Nienawidzę ratlerków - doberman powiedział
I dopadł zabójcę motyla przy krzaku buraka -
Odbiło się troszkę. Na miedzy posiedział
I pognał przed siebie, ginąc w tatarakach.

aKasiu
30 Stycznia 2007, 15:48
Motylek przyleciał nad pola buraków
Odwiedził rząd buraczanych krzaków
Zapłakał nad zwiędłym burakiem w śniegu...

Ratlerek go połknął w radosnym biegu.

Snowflake
27 Stycznia 2007, 23:03
no toż przecież nie twierdzę że ty ;D. ty pewnie masz krzaczaste owlosienie jak przystalo na warstwe inteligenxką <lol>
a nie mozesz po prostu jpg zmienic na gif ;> takie to skompliokowane ze nawet ja umialam ;p

SAUL
27 Stycznia 2007, 13:56
Komentarze są łyse, ale nie ja !!!
Postaram się to zmienić – dla Pań znad morza wszystko ;-)
Muszę tylko znaleźć odpowiednią aplikację – nie miałem dotąd potrzeby rejestrowania obrazów w formacie *.gif

Snowflake
25 Stycznia 2007, 15:28
kiedy ty sobie wreszcie jakiś avatar sprawisz ;> ? takie łyse są twoje komentarze ;)

SAUL
13 Stycznia 2007, 0:59
@ aKasiu
« nie ma mnie, umarłam »
i gdzie indziej poszłam.
Przepis buraczany na strzępy podarłam –
Dosyć już bełkotu i zimy też dość mam.
Poszłam sobie w siebie, do lustra mojego.
Drzwi szelnie zamknęłam, nie słychać czy płaczę,
Nie słychać podwórka i śmiechu gromkiego
za ścianą. Niech się bawią sami. Mnie nie zobaczą!
Rzucę się na kołdrę i w poduszkę wtulę
i będę patrzeć na starą podłogę.
Brodę wbiję w piersi, kolana podkulę...
Jak długo tak można, czy ja jeszcze mogę?

...Przeżyję do wiosny i przetrwam do lata.
Sama sobie wykopię młodego buraka ;-)

aKasiu
5 Stycznia 2007, 22:28
Burak zwiędł. :(

SAUL
12 Listopada 2006, 0:30
@ aKasiu
Jesień za oknami, nadchodzi już zima -
Zwiędły chryzantemy i pogasły znicze.
Zwiędły też buraki, buraków już nie ma –
Pójdę do Biedronki – na barszczyk przeliczę ;-)

Choć żołądek piecze – może się opłaca,
Może warta grzechu – oszczędność buracza?
Przeżyję do wiosny i przetrwam do lata!
Sam z ziemi wygrzebię młodego buraka!

SAUL
12 Listopada 2006, 0:29
Moja « aKasiu », jak dziwne pytanie zadajesz
W dniu tak ważnym,
Gdy Ojczyzna odradza się
I wstaje
Jak młody burak czerwony i krwisty,
Jak polski ogier narowisty
Cugle targając, by Kijów znów zdobywać,
Nieść wiaręi palić,
Poszerzać, zdobywać.
Nie znając zatem Twoich intencji,
Napiszę o burakach w kolejnej korespondencji.

aKasiu
11 Listopada 2006, 18:35
Czy buraki już zwiędły?

Fluxid
2 Listopada 2006, 11:48
Szamanko, czego dotyczą twoje trzy ostatnie komentarze tutaj?

Szamanka
1 Listopada 2006, 23:50
A jeszcze co do mutelki ten komentarz był własnie dla Ciebie mroczny i straszny jak Ty;)

Szamanka
1 Listopada 2006, 23:44
Odnosze nieodparte wrażenie ze sie nabijasz... chcialabym powiedzieć ze w butelke...

Szamanka
1 Listopada 2006, 23:38
Przepraszam ze dopiero teraz ale chyba chcę jednak zapytać:) co w nim takiego zrozumiałeś ;)

SAUL
28 Października 2006, 22:39
No i zaczerwieniłem się jak... burak ;-))

vikki_87
28 Października 2006, 22:33
to ja się wtrącę, żeby nie było, że redaktorskie grono ominęło taką publikację, choć ukrytą ;)

OMFGROTFLMAO!!! :D chyba wystarczy za komentarz ;) a KoRy też tu zajrzy swojego czasu :]

aKasiu
28 Października 2006, 22:28
Że tak mało inteligentnie i mało poetycko odpowiem:

:)))

SAUL
28 Października 2006, 22:25
Zatkało mnie. Brawo !!! To jest wspaniałe!
Wrażenie piorunujące. A do tego perspektywa wspólnego posiłku…
Miną całe dnie (i noce) zanim dojdę do siebie i – być może – odważę się coś napisać ;-)
Serdecznosci.

aKasiu
28 Października 2006, 22:12
@Snowflake

(Podmiot liryczny poprzedniego utworu nie mógł wiedzieć, że burak cukrowy został w niecny sposób pokryty przez niejakiego Ronalda MacD. keczupem zrobionym z czerwonej farbki, dlatego wydawał się zwykłym burakiem czerwonym i zaginął w gąszczu innych zwykłych buraków, a było ich tam naprawdę dużo, gdyż akcja działa się na buraczanym polu. Pomrowy były niewinne.)

aKasiu
28 Października 2006, 21:53
Już burak zakwitł, psy się uśpiły,
I coś tam klaszcze za krzakiem.
Pewnie mnie czeka SAUL całkiem miły
Pod umówionym burakiem.

Nie będę barszczu nam gotowała,
Lecz tanią z Biedronki zupkę,
Bobym naczynia potem zmywała,
A tak to rzucę na kupkę.

Oto już burak?... Nie masz warzywa!
Pewnie je zjadły pomrowy!
Tu rośnie tylko smętna pokrzywa.
A rósł tu burak cukrowy.

O światło moje wpośród tej nocy!
Zagrodo mego spokoja!
Ty jeszcze nie wiesz o twojej mocy,
Botwino, o miła moja!

Miesiącu! Już ja idę do domu!
Jeśliby kiedy buraka
Pomrów tak trawił znów po kryjomu,
Nie świeć, niech zgniotą ślimaka!

Snowflake
26 Października 2006, 19:21
buahaha ;D kocham was...a czemu nie pojawia się wątek ketchupu zrobionego z czerwonej farbki,ktory serwuja w Mac sklepach;>

SAUL
26 Października 2006, 12:29
@ "aKasiu" @Fluxid: no to jeszcze!

"Jezu,ten dialog wygląda jak reklama Biedronki...
A musztarda jak zwykle po obiedzie" -
stoi smętnie na półce po barszczu Winiary.
Dziś nic się nie układa i nic się nie wiedzie -
krwista plama rozlana na obrus z koronki,
dziś dostanie się komuś, ciekaw jestem kary.

Dobrze choć, ze Fluxid docenia te twory.
Fluxid tak, ale czemu milczy Kory?

Fluxid
25 Października 2006, 12:35
Wasze twory buraczano-ćwiklano-barszczowe są świetne! :)

Snowflake
24 Października 2006, 21:09
jezu,ten dialog wygląda jak reklama Biedronki...a musztarda jak zwykle po obiedzie <lol>

SAUL
22 Października 2006, 1:45
@ "aKasiu"
fragment:
Buraki poszły w las i nikt ich nie widział od czasu, kiedy Jacek S. dostał baszcz czerwony, zwany w okresie zaborów dla niepoznaki „czarną polewką” (bieda u nas wtedy panowała ogólna, więc odstąpiono od zabijania gadziny, spasanej byle jakimi burakami pastewnymi i -stosując się do wprowdzanych właśnie zasad symboliki „burzy i naporu” - wybrano buraka). Najlepiej to widać na obrazie znanego reżysera Andrzeja W., który równie znanym przyjacielem zwierząt jest i nigdy by nie zezwolił na zabójstwo tylko po to, aby sfilmować polewkę. Jego swoista słabość do wybranych warzyw potwierdzona została w jednej z póżniejszych scen tego samego obrazu, kiedy Pani T. ćwikła pana T. w pyszczydło (bo zachował się jak burak).

SAUL
22 Października 2006, 1:33
@ "aKasiu"
Wśród wspaniałości wielu słowiańskiego stołu,
Wspaniałych mięs, polewek, wędlin i sałatek,
Przyprawy stoją: sól, pieprz, chrzan i ćwikła,
Gorczyca zacna, musztarda Stołowa, a na dodatek
Grzybki w occie i cebulka, i korniszonki są pospołu...
Jakże by smutne życie było, gdyby to wszystko nagle znikło.

trolix
30 Września 2006, 2:42
:) dzieki

tweedy
27 Września 2006, 18:30
Dzieki za dodanie do przyjaciół<miło;P>

aKasiu
26 Września 2006, 19:23
Niniejsze haiku opowiada historię prawdziwą

śpiewający słowik
kwitnąca wiśnia
moja siostra smarująca naleśnika ćwikłą
z myślą że to dżem

SAUL
15 Września 2006, 9:45
Jakże bolesny jest brak natchnienia,
choć powiadają - nie od razu zbudowano Kraków,
lecz owa pustka, gdy opuszcza wena,
jest jako pole więdnących buraków.

W bezdusznym tłumie, spieszącym do pracy
i gęstniejącym jak barszcz ukraiński
słyszysz rozmowy: o domu, o kacu,
o terrorystach i o boomie chińskim,
że ten zza miedzy wziął się za ziemniaki,
upiory budzi i spory zaczyna...
...cóż oni wiedzą, a toż to buraki!!!
...ponoć na upał najlepsza botwina.

Autobus staje. Przed nami huta.
Wszyscy się spieszą, gdzieś śpiewa Grechuta...
"...A oni tam pola grabią,
senne buraki się zwozi w sienie otwarte na oścież,
tam Jesień z burakiem w ręce przechodzi..."

aKasiu
15 Września 2006, 9:18
Cwałują Walkirie, pędzą swe rumaki,
Miecze w dłoniach dzierżą, w ustach zaś buraki…

Nie mam natchnienia, a to nic dobrego.
Muszę się napić barszczu czerwonego.

SAUL
13 Września 2006, 23:52
@ aKasiu

Z dala dobiegają Wagnera fanfary,
Tętniące siłą, dumą i poczuciem wiary.

Tęcza wskroś się rozsnuwa od krzaka do krzaka
I otacza półkręgiem błogi uśmiech buraka.

Muza dziś go musnęła, muza wyróżniła –
Przeczytała, spojrzała, do przyjaciół włączyła.

Słodko więc burakowi – miły jest i wylewny,
I co raz: czerwony, cukrowy i pastewny.

;-)

aKasiu
13 Września 2006, 17:32
O. miło. <czerwień dorodnego buraka>

Ależ się uśmiałam z tych ostatnich Saulowych komentarzy pod niektórymi publikacjami, były takie szczere i niezłośliwe.. xD (tylko bez przesadyzmu, bo jeszcze Paucie wpadnie pod skuter śnieżny ze szczęścia i będziesz ją miał na sumieniu..)

To ja też dodaję. A co.
(przy dźwiękach wyjącej Hedningarny.)

SAUL
12 Września 2006, 23:59
Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!!!
To bardzo miły gest i bardzo miłe uczucie (dopiero co aKasiu pisała o buraczanym czerwienieniu się ;-)).

Paucie3
12 Września 2006, 18:10
sorry ale cos nie chciacy nacisnełam ze nie było cie w moich przyjacioł ale teraz jestes

tweedy
12 Września 2006, 18:08
W takim razie cieszę się ze dodałam cie do przyjaciół;)

SAUL
11 Września 2006, 17:36
No to pewnie spróbujemy powalczyć z tymi "burakami", tylko muszę złapać...no... jak mu tam....o! NATCHNIENIE!!! ;-)
Mam brzydki zwyczaj pisać "rozpędem pióra". Na przykład "Opis pokontrolny" napisałem dziś, w parę minut, między jednym Twoim komentarzem i drugim;-) Wiesz, tak sobie sieeedzę, czyyytam, piiiszę komentarze i nagle cyk!, coś wpada do mózgownicy. Jak na dobranocce o "Pomysłowym Dobromirze" ;-)

Bardzo mi miło, "cieplutko", że odnosisz wrażenie znajomości.
Niestety - nie (hm, a może na szczęście?). Ważne, że to wrażenie dowodzi, iż prawdopodobnie "nadajemy na zbliżonych falach". To bardzo przyjemne uczucie i mam cichą nadzieję, że się na mnie nie zawiedziesz ;-)
Pozdrawiam serdecznie.

aKasiu
11 Września 2006, 16:30
Co do buraków, to myślę, że możemy być spokojni."Polnische rote Rüben" nie brzmi aż tak zachęcająco :-)

Chandra i taka, i taka.
Życzę wytropienia Baby Jagi. ;-)

Poza tym mam wrażenie jakbyśmy się skądś znali. Hm, dziwne...

SAUL
11 Września 2006, 14:37
@ Tweedy
Bardzo, bardzo dziękuję za "dodanie". Poczułem miłe ciepełko ;-)
To ważniejsze od najmilszego komentarza.
Serdeczności.

SAUL
11 Września 2006, 14:33
@ aKasiu

Cieszę się, że mogłem Cię "podbudować" - chandra "jako taka", czy pokłosie przedwczorajszej kradzieży?

Odnośnie do dialogu poetyckiego:
w naszych aktualiach socjo-politycznych to mogłoby nie tylko być źle przyjęte, ale mogłoby zaowocować pociągnięciem do... za obrazę... Wiesz, najpierw ziemniak, teraz burak, no i ten kolor buraczkowo-purpuratowy ;-)
Sam pomysł jest przedni.
Dygresja: aż dziwne, że "Marchewkowe pole" Lady Punk (Borysewicz !) i cała płyta "O dwóch takich co..." (klawiatura zac n a mi s i ę ! ;-)) nie zostały jeszcze zakazane.

Troszkę Cię "wyczułem" z Herbertem i Mickiewiczem - ha!, zaraz pobiegnę do lustra i sprawdzę czy "tu zaszła zmiana" ;-)

Z tą "Babą Jagą" coś jest na rzeczy. Ale nawet jeśli śledztwo spełznie na niczym, to i tak jakość wiersza nie ulegnie pogorszeniu.

Najlepszego na resztę dnia, na wieczór i na błogie przebudzenie ;-)

tweedy
11 Września 2006, 13:31
więc w każdym razie bardzoi dobrze odrobiłaś prace domową;)

aKasiu
11 Września 2006, 13:12
a jeszcze coś
"Manifest" to była praca domowa z polskiego jak omawialiśmy romantyzm - trzeba było napisać manifest swojego pokolenia ^^

aKasiu
11 Września 2006, 13:10
Nie no.. Czerwonam jak burak <tu demonstruję buraczkową powiedzmy-że-czerwień>
(a właśnie, dlaczego tak się mówi? przecież burak wcale nie jest czerwony. Saul, napisz ze mną dialog poetycki o czerwieni buraka..)

A przy moich wierszach nie ma komentarzy, bo czasem je wywalam okresowo wszystkie, mniej więcej raz na pół roku, jak się obrażę na C., wtedy kasuję wszystko, zmieniam sobie hasło mniej więcej na 23u43u5hiu56456dfgfg i się wylogowuję...
Ale Cephei uzależnia, więc wracam, a Fluxid musi mi zmieniać hasło i gniewa się okropnie :D

Czuję się zaszczycona tym Herbertem, jest On jednym z moich ulubionych poetów... *_*

Nie wiem, co może przypominać "Baba Jaga", chyba wtedy akurat czytałam Pawlikowską.. Mnie też coś przypomina. Może coś, co czytałam dawno temu, postanowiło wleźć mi do wiersza.. :)

Dziękuję za podbudowanie, bo dzisiaj miałam naprawdę złe przedpołudnie

pozdrawia chmurny aKaś :)

SAUL
11 Września 2006, 11:29
@aKasiu
Pogubiłem się "w gąszczu przepisów redakcyjnych" i nie wiem już, gdzie mam publikować moje reakcje - na mojej stronie, czy na stronie nadawcy ;-) No to...napiszę na obu stronach :-D

No patrz, aKasiu, co za bzdura! Sierpniowe życzenia wysłałem, a nad Twoimi tekstami nie skłoniłem się.
Przede wszystkim jednak wielkie dzięki za Twój komentarz i za dołączenie do ulubionych...
Dziwne, że przy Twoich wierszach nie ma komentarzy. Przynajmniej na pierwszy rzut oka dziwne.
Czytałem je wielokrotnie i...już wiem!
Nie dość, że są bardzo dobre, to na dodatek są... bardzo dojrzałe. Aż "za" ;-)
Stąd naturalna trudność komentowania ich, bo przerastają poziom innych tekstów, publikowanych na C.
Nie, nie dziękuj, bo to nie komplementy, tylko prawda i to szczera, (co nie zawsze mi się zdarza).
Nie będę komentował każdego Twojego tekstu oddzielnie, ale każdemu należy się +3 - są ge-nial-ne!
"Stahl" "pachnie mi" Herbertem, ale tym w najlepszym stylu;
"Manifest" - gdyby Mickiewicz pisał białym wierszem, umiał i chciał kondensować tekst - nie napisałby chyba lepiej (kłania się "Oda do młodości");
"Przy stole" jest po prostu genialny - toż to kwintesencja szarości chleba naszego powszedniego!;
a "Baba Jaga"? - ta forma coś mi przypomina, "telepie się" toto po głowie, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co. Podpowiesz?
Gratuluję tych naturalnych umiejętności i cierpliwości do "perfekcjonowania" Twoich tekstów. Mogę tylko żałować, że ich tak niewiele - na razie ;-)
Pozdrawiam.

aKasiu
10 Września 2006, 22:43
(Admini, chałwa mu? Jak już będzie jakieś wyróżnianie gwiazdkami za wartościowe komentarze, to żądam, żeby na pierwszym miejscu odznaczyć tego pana. Bo jak go trochę poczytać, to czasem słusznie prawi.)

SAUL
6 Września 2006, 15:55
@ Tweedy:
Nie mam nic przeciw inteligentnemu słowotwórstwu;-)
Białoszewskiego znam, doceniam, ale nie przepadam za nim.
Jestem swoistym konserwatystą: bardzo lubię symbolizm Wyspiańskiego i neoromantyzm "pokolenia Kolumbów" (Gajcy, Baczyński, Trzebiński, Borowski).

tweedy
6 Września 2006, 14:46
Cóż,lubię tworzyć nowe słowa;)ulubienie jest jednym z nich.Czytałeś Mirona Białoszewskiego?Tam jest świetny przykład słowotwórstwa;)
Co do moich wierszy-poeta może pisać wiersze,ale o ich znaczeniu decydują ludzie którzy po nie sięgają.O tym czy wiersz jest "dobry"decyduje czytelnik;)

tweedy
4 Września 2006, 15:51
dzięki za ulubienie moich 2 wierszy:P

dziecko
1 Września 2006, 10:33
Poetę znam, w moim domu też się go słucha:)
Jestem bardzo radosna, ale kiedy mnie naprawdę coś przytłoczy, wtedy piszę. Chyba przez pisanie jakoś odreagowuję.
Dzisiaj już mi lepiej, "budzi się z nocy nowy dzień, nieskalanie czyste niebo" jak śpiewał Sojka:)
Dziękuję za tych kilka miłych słów.
Pozdrawiam:)

SAUL
31 Sierpnia 2006, 23:24
Czytam Twoje wiersze. Czytam, nie – patrzę na nie. To i wiem.
Zmęczenie – rzecz ludzka, ale zniechęcenie? Stanowczo nie pora!
Wiesz, u mnie w domu słuchało się Okudżawy, śpiewającego po rosyjsku poety gruzińskiego. Pamiętam jeden refren (fonetycznie): tak priroda zachatieła, pacziemu nie nasze dieła, dla cziewo – nie nam sudit’ – po polsku (ale bez rymowania ) to będzie chyba tak: tak naturze się zachciało, po co – nie nasza sprawa, dlaczego – nie nam oceniać. A jak Gruzin-rusofon do Ciebie nie przemawia, to poczytaj „Kubusia Fatalistę” ;-)
Wszyscy jesteśmy dziećmi i mamy prawo do wszelkich ludzkich zachowań i reakcji, ale przede wszystkim do radości. Jeśli więc słowa „świat jest piękny” cisną się nam na usta, to nie trzeba ich się wstydzić tylko dlatego, że w naszym (a może i otoczenia) mniemaniu powinniśmy właśnie pogrążać się w żałobie.
Będę cieszył się z każdego Twojego radosnego wiersza.
Serdeczności.
PS. Dzięki za dodanie mnie do „listy”. Mam nadzieję, że nie zmieniłaś zdania po tej lekturze ;-)

dziecko
31 Sierpnia 2006, 22:52
skąd wiesz od kiedy jestem zmęczona i zniechęcona do życia..?

tweedy
29 Sierpnia 2006, 15:56
Dzięki za dodanie do ulubionych;)

Szamanka
25 Sierpnia 2006, 13:10
Pozdrawiam:) ps. mi się podobają

Szamanka
25 Sierpnia 2006, 13:02
Poeci są jak dzieci... Super to jak mała zachęta do zabwy pod kołderką Twoich mysli. Co tam chowasz cukierki, baloniki a moze całe wesołe miasteczko. Proszę o więcej.

Joan
20 Sierpnia 2006, 18:53
dziękuje za kometarz do " nadziei " ... Cel pisania? Myślę, że nie mam celu dla którego piszę... Piszę bo lubię.. (choć wiem że parę osób nie lubi tego co piszę )Pozdrawiam.

KoRy
9 Sierpnia 2006, 14:37
Ależ ja jestem bardzo wyluzowany i myślę, że nie ma potrzeby wyluzowywania jeszcze bardziej :P. No ale nvm.
Cieszę się niezmiernie, że stosunkowo przypadł Ci do gustu - a choćbyś za nim nie przepadł, to miło jakbyś chociaż akceptował.

Jeżeli to wyszlo spod pióra tego pana to by wyjaśniało dlaczego "brzmi znajomo" - może faktycznie był sporo zdolniejszy od nas wszystkich razem wziętych, ale nadal podtrzymuje, że moim zdaniem tamten cytat o tym nie świadczy. Nie twierdzę, że musisz się z tym stwierdzeniem moim zgadzać.

SAUL
9 Sierpnia 2006, 10:07
OK KoRy, trzeba wyluzować. Już nawet lubię Twój krytyczny styl ;-)
Tylko z tym cytatem "miej serce i patrzaj w serce"...Otóż zdaniem niektórych Prawdziwych Patriotów Polskich, ów cytat przypisuje się pewnemu Żydowi z Nowogródka, Adamowi M., któremu postawiono - zapewne niesłusznie - parę pomników w Europie, że wspomne o Warszawie i Paryżu ;-)

KoRy
9 Sierpnia 2006, 1:30
Nie - ja nie pozostawalem suchej nitki (chociaz przesadzasz - mój komentarz nie był aż tak negatywny) na Twojej publikacji, do Ciebie absulutnie nic nie mam. I nie mam zamiaru niczego negatywnego do Ciebie "zdobywać"

SAUL
9 Sierpnia 2006, 1:06
Dla FLUXID
Skoro NOWY, to błąkam się nieco po stronach. Trafiłem dopiero na Twoją czerwcową deklaracje, dot. CE 2. Podziwiam, podziwiam, podziwiam!!!
Jesteś "the beściak"!

SAUL
9 Sierpnia 2006, 0:58
Bo wydaje mi się, że warto. Bo to, co pisze jest ciekawe i dobre (ma to "coś", jest dobra jako Osoba). Nasze uwagi, rady, krytyki i zachęty na pewno przydadzą się. Przeczytaj w wolnej chwili: pokłady ciepła i mnóstwo oczekiwań.

Fluxid
9 Sierpnia 2006, 0:45
A nie, chodzi mi o to że w paru komentarzach zalecałeś przeczytanie prac Fioletowego Cynamonu ;)

SAUL
9 Sierpnia 2006, 0:35
Wielkie dzięki Wam.
Wielkie dzięki zwłaszcza dla KoRy, bo nie zostawił na mnie suchej nitki, a ja odwzajemniłem "pieknym za nadobne". A mimo to...zauważył i odzwał się. Trzym sie ciepło!

FLUX'iu, Ty, który wiesz wszystko - polub zdrobnienia, one są takie dobre, ciepłe, naiwne (?)

KoRy
8 Sierpnia 2006, 23:16
Najlepszego.

hey_joe
8 Sierpnia 2006, 23:00
o. urodziny.
więc najlepszego! [;

SAUL
8 Sierpnia 2006, 22:35
A tak, z sympatii, żeby było "rodzinniej", a nie same grobowce, skały, błyskawice i tętniące żyły...

Fluxid
8 Sierpnia 2006, 22:08
Co ty tak z tym cynamonkiem? :>

SAUL
8 Sierpnia 2006, 10:22
Dzięki za wszystko. Miło wiedzieć, że Ktoś mnie czyta, może nawet trochę docenia (?)
Zgodnie z sugestią - wprowadziłem polskie znaki.

fioletowy-cynamon
8 Sierpnia 2006, 0:25
dziękuję.
mogę coś poradzić?
polskie znaki. polskie znaki w publikacjach! niewygodnie się czyta niektóre rzeczy. jednego z 'listów' nie mogłam zrozumieć.
radzę szczerze uzupełnić polskie znaki.

SAUL
7 Sierpnia 2006, 22:24
Witaj, "Cynamonku" (nie gniewaj się za zdrobnienie - to z sympatii, a nie lekceważenia). Cieszę się, że przeczytałaś moje opinie i uwagi. Pewnie, że subiektywne, ale może przydadzą się na coś.
I jeszcze coś - nigdy nie wstydź się Twojej subtelności, wrażliwego postrzegania tego, co dla niektórych zamyka się w "byle co".

fioletowy-cynamon
7 Sierpnia 2006, 17:40
dziękuję bardzo za miłe słowa i dodanie jednej z publikacji do ulubionych. bardzo mi miło, dziękuję za ważne wskazówki, napewno wezmę je pod uwagę, bo były sensowne. w miarę postaram się również przeczytać Twoje twórczości.
pozdrawiam! :)

SAUL
7 Sierpnia 2006, 9:28
Witaj FLUXID,
dzięki za uwagi. Masz rację. To niedzielne rozleniwienie sprawiło, że nadto operowałem skrótami myślowymi. Miłego tygodnia!

Fluxid
6 Sierpnia 2006, 20:25
Witam :)
Mam jedną małą sugestię: pisz obszerniejsze komentarze.
Moim zdaniem komentarz typu:
Cytat
ale z Ciebie optymistka...
[Odnośnik]
albo:
Cytat
DO-SKO-NA-ŁE. Już to lubię!!!
[Odnośnik]
nic nie dają autorowi tekstu. Nie wie co świadczy o optymiźmie, albo czy to jest ironia. Podobnie, nie wie co sprawiło że tekst jest doskonały, oraz dlaczego Ci się podoba etc.
Nie chcę żebyś odebrał to źle czy coś...

SAUL
6 Sierpnia 2006, 15:50
Sorrki, coś i się po....ło/* i zacząłem "publikować" w Komentarzach. Lustro mi wybaczyło, ale mimo wszystko - poprawię się.

/* pomyliło

SAUL
6 Sierpnia 2006, 15:39
+ + +

najpierwszym pąkiem
w róży kwiecie
nową zabawką
w ręku dziecka
i pierwszym
mama tata siusiu
gwiazdą nad wigilijnym stołem
małym promykiem
zza chmur jesiennych
kryniczną wodą i płomieniem
cesarzem i słowikiem
szczęśliwym bajki zakończeniem
oto jesteś
oto jestem

SAUL
6 Sierpnia 2006, 15:35
- powrot -

to tylko jednen byl kieliszek
a ty już dzielisz włos na czworo
no dobrze
były dwa
tak trzeba czasem
tak jest lepiej
dać spokój z sensem
z wartościami
wrócić do domu
chwiejnym krokiem
żeby powiedzieć
kocham cię
a ty mi zaraz z zaufaniem
i z wymówkami
ze złym wzrokiem
zamiast przytulić
ukołysać
dłońmi otoczyć
i ochronić
bo stado wilków
na suficie !!!

 
Publikacje są własnością ich twórców i nie mogą zostać wykorzystane bez ich zgody.

Cephei RSS