![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Sobota, 31 Lipca 2010 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Profil
Jest użytkowniczką
E-mail: muezzi[znak @]gmail.com Gadu-Gadu: 1396804 Tlen: muezzi Skype: abhisumat Pochodzi z: Milanówek/Warszawa Data urodzin: 2 Stycznia, 1988 Dołączyła: 12 Marca 2006 Ostatni raz była: 25 Kwietnia 2010, 14:08 Wyswietlono 119419 razy Średnia ocena publikacji: +2.33 Ilość ocen: 12 Publikacji: 10 Komentarzy: 322 Wypowiedzi na forum: 20 Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
Dzięki ;D!
Aj, Morti!
Wszystkiego najlepszego (choć spóźnionego) z okazji kolejnego przeżytego roku :*
Miała na imię Sas i umarła kilka lat temu. Była miękka, ciepła i czarniutka ; >
Lucyfera w wersji żeńskiej xD Lucka?
tez chce takiego kota:) dalabym mu na imie lucyfer w skrócie Luuuucuś xD
To oko mojego kota ; >
ejjj! ty masz bardziej złowrrogie oko niż moje! :P przy Twoim moje wygląda jak obłąkane...
Dziękuję ;D! Tak też się do mnie zwracają, ale wolę chyba "Kaśka", bo jest...psotniej^^.
Morti, hah.
Sypiam z reguły na wykładach, przerwa świąteczna to ciężki okres. A wakacje to w ogóle masakra. :P Wszystkiego co najlepsze, Kasiu! (że tak bez polotu powiem]
Nie, ta jedna to Morti - tak zwraca się do mnie większość znajomych, czasem nawet tutaj. ; > Czasem jeszcze komuś się wymsknie Doktor Quinn. Ale Pi to chyba moja ulubiona ;D. 3:59... KoRy... Kiedy Ty śpisz?
Potraktowałem 'nicki' i 'ksywki' jako synonimy, o ile uznać to pierwsze za polskie słowo. Ale rzeczywiście niesłusznie, znacznie mają nieco inne.
Ta jedna to Ravi, jak rozumiem? Jedyna [poza Pi - ale tą odbieram bardziej jako ironiczną], którą można wypowiedzieć bez obawy, że szalejący język spustoszy nasze uzębienie. A w realu wymawialność czasem się przydaje.
Może to raczej są nicki niż ksywki, na przykład na potrzebę rejestracji gdzieś, gdzie moje inne nicki są zajęte - do użytku w realnym świecie mam jedną ; >
Swoją droga, obudziła się po 3 miesiącach. Haha.
No dasz wiarę, że nie wiem? Przez ostatnie 12 lat [na oko] w mojej ksywce zmieniała się tylko jedna literka. Nie wiem jak to jest wyrosnąć z jakiejś.
Nawiasem mówiąc, że wieloma to zauważyłem. :> Ciekaw byłem czegoś konkretniejszego. :)
O, ktoś mi coś napisał, to bardzo miłe! Cześć KoRy! Wieloma, powiem Ci, wieloma! Nie wiem czy wiesz jak to jest - z niektórych ksywek się po prostu wyrasta, inne pasują przez cały czas - różnie bywa ;>
A takie dziwne pytanie mi się ciśnie.
Iloma ksywkami się posługujesz? :>
o? a cóż robiłam w Twoim śnie?
Ooo... A to się znamy? Bo profil mi... nic nie mówi ;)
dziękuję :))
Z wielką chęcią^^. Napisz mi tylko kiedy masz trochę wolnego ; )
Dawno. Może skoczymy na mrożoną w Tarabuk? ^^
To znaczy, że się nad tym zastanawiam. Oczywiście, mogłabym nie pisać nic, a jakże, ale chciałam, żebyś wiedziała, ze myślę o tym i o Tobie. Bo dawno się nie widziałyśmy.
Hm, mogę prosić o dłuższą wypowiedź pod 13:44? Bo słowo "Depre" jest dość lakoniczne ;)
zero problemu ;)
Ha, dziękuję, KoRy!
Ciepło ; >
Droga Pi, najdroższa Pi jaką znam. :P
Chciałem Ci złożyć życzenia, mogę prawda? :> Tak więc, zdrowia dużo, siły dużo, szczęścia dużo, udanych przedsięwzięć jeszcze więcej. Żeby to pozytywnie ogromny rok był. Ci życzę. A na następny rok w kolejne urodziny, naturalnie. :)
Pi, dziękuję za fachową ocenę komentarzy ;D
..to, co Ty wyczyniasz pisząc.. genialnie:)
proste bo to póściłem od tak
No wiemy, wiemy. Piszesz tak, jakby umarł.
no cóż, Persifalu, odpowiedzi nie otrzymasz ani dziś, ani nigdy.
Ce opuścił nas na zawsze, nie będę ukrywać, że ku wielkiemu memu ubolewaniu <beczy> trudno się mówi.
A, Cogito masz na myśli. Ja do cynizmu i przeintelektualizowania już się przyzwyczaiłam i chyba nie zwracam teraz na to wielkiej uwagi...
wystarczy mi Twoje przedstawienie. I mam je na myśli, że tak podwójnie odpowiem. Cynizm jest mieczem obosiecznym. Niestety co nie uraża ludzi ukrytych za cynizmem, nieraz podnosi ciśnienie innym od nich. Choć wydaje mi sie, że i tak otrzymam cyniczną oraz sarkastyczną odpowiedź. Chyba zasada.
Witaj, Persifal. Co masz na myśli?
Cogito, to "itp" zawierało resztę Twoich "". To chyba jasne, nie? No i jakich napięć, hm? ;> Fluxid, słyszałam, że to bardzo dobry film, postaram się go zobaczyć. Nie widzieliśmy "Źródła", a mówimy o "Pi".
@Pi, panCogito: O jakim "tamtym" filmie Aronofskiego mówicie? Bo jak nie widzieliście otatnieg, czyli "Źródła" ("The Fountain". Nie? Żałujcie... jeśli nawet fabularnie nie jest wybitny, to wizualnie powala), a mówicie że lepszy niż "Requiem for a dream", to pozostaje "Pi"... Chyba że mówicie o tych filmach nigdy nie opublikowanych ;>
Ładnie nam się pan dzisiaj przedstawił (-;
oh, proszę. Trochę poezji i jakże subtelny staje się poziom wypowiedzi. Jakiż przewspaniały patos jak gałązka unosząca się w oceanie...wody. ech Cephei'owska bohema...
No dobrze. Ale teraz "trochę precyzji... Proszę", że użyję Twoich słów, ponieważ "itp" może być, użyte zaraz po "woglach", tak wieloznaczne, że ciężko to ogarnąć myślą.
Nie, moja panno Pi, naprawdę nie wierzę, że te "wogle" i inni przyczyniły się do powstania niepotrzebnych napięć na linii ja - Ty. Przecież pisałem, że żaden ze mnie sarkasta ( ; No cóż, jeśli z kogoś dzisiaj drwiłem, to nie z Ciebie, zauważ!
Prawdę mówiąc, to prawie wcale ich nie oglądam. Ostatnio miałam przebłysk, że jakiś mnie zachwycił, ale nie pamiętam jaki, niestety.
To może wyjaśnij mi te wszystkie "wogle" itp...
Od szerzej znanego Requiem dla snu znam wiele ciekawszych i lepiej pomyślanych filmów, ten jest do bólu standardowy. Jest taki zwykły. Tamten nie jest, dlatego pytam ( :
Nowego także nie widziałem bo "nie jestem na bieżąco" i "nie interesuję się", i "wogle". Ale możesz mi opowiedzieć o swoich ulubionych filmach.
Ano. Uważam, że to dobry film. Wydaje mi się lepszy od szerzej znanego "Requiem for a dream". Jego ostatniego filmu nie widziałam.
A oglądałaś ten film Aronofskiego? :p
Doskonale. Hah.
A pewnie, ja znam co najmniej kilka; opowiem Ci, jak będę się nudził <:
O co Ci chodzi, Elizabeth?
Chyba ściągnęły Cię tu komentarze pana Cogito. No dobrze, koniec. Na razie. Bo są też inne rodzaje cierpliwości, nie?
brawo
Nie, dość tej zabawy
Ano. Mam, to prawda.
To może coś mi jeszcze opowiesz.
Ty... masz cierpliwość, ech (;
Co - ja?
A nie wiem; a ty?
A na czym się znasz?
Jeśli można...
Hm, nie wiem, ja się nie znam, nie na ludziach ( ; Ale niech Ci będzie
Ironia?
Ja nie sarkam, to jest pewne. Nie w mojej naturze.
Dobrze. Nie sarkaj na mnie. Robisz mi tym przykrość :<
Ehm?
Trochę precyzji... Proszę. Szeroki uśmiech.
Ehm, mm... no, no... prawie jak Monthy Python, nie?...
No cóż, miałam raczej nadzieję, że rozwiniesz swój poprzedni komentarz - nie myśl jego dotyczącą. I nadal ją mam - może gdy Ci się zacznie nudzisz to opowiesz.
Hm, trudno bym poczuła się urażona czy zagniewana słowami w Sieci. Raczej... Chyba zdezorientowana i zainteresowana. Teraz też się tak czuję, w zasadzie, bo oto widzę zaprzeczenie mojego ideału - maksimum treści przy minimum formy. A przy okazji - witam rówieśnika. Nigdy bym nie pomyślała, że masz dziewiętnaście lat. Miałam wrażenie, że jesteś sporo młodszy. A tu proszę, długie wakacje... Pozdrawiam.
A nie wiem. Nie pamiętam, chyba mi się nudziło, dlatego... Nie, nie, to nie tak. Właściwie to chciałem dać coś do zrozumienia: "o co chodzi", to już napisałem poniżej. Widzisz, panno Pi, kiepski ze mnie sarkasta i dopatrywać się w moich słowach ironii byłoby grzechem. Wracając do uczucia znudzenia, otóż sądzę, iż stało się ono w tym przypadku niejako katalizatorem, sprawiło, że skupiłem swoją energię na pisaniu tego komentarza i *bach*, oto, co wyszło, potworzysko jakieś totalne, do tego niezrozumiane. A wyobraź sobie, że miała to być poważna refleksja nad ludzką naturą, taka, którą mógłbym się z tobą podzielić, zaś mówiąc o ludzkiej naturze - uważaj - to właśnie mam na myśli. Nie mów: poczułaś się urażona? Zagniewana? "Co on pierdoli"? Nie przejmuj się, w końcu oboje mamy 19-cie lat, możemy się nie rozumieć, niemniej jednak ty, jako starsza ode mnie, powinnaś okazać więcej cierpliwości a nie besztać mnie i kazać przejść "do rzeczy". Och. Sry, rozpisałem się :p
No dobrze, to o co chodzi? Do rzeczy.
Możliwe, możliwe. Jeśli możliwe było podciągnięcie prac panny Pi pod realizm magiczny, to wierzę, że niemożliwe nie istnieje (-; Przy czym nie zrozum mnie źle: ja Ci, panno Pi, nie wrzucam. Tak tylko głośno myślę.
Wyczówam chandrę. To niemożliwe, żeby tak mało osób czytało twoją twórczość!
Nie do końca inaczej.
Więcej doświadczeń - więcej sposobów widzenia.
Bo to wszystko ułuda. Ale teraz ty inaczej na to patrzysz ;)
Tak właśnie, obawiałam się trochę.
Rozumiesz.
A jak myslisz?
O, cóż ja widzę...
Powierzchownie, rozumiem. Co do formy - one mogłyby tworzyć pewien cykl, razem. Prawie wszystkie, prócz "Momentu", chyba. Realizm magiczny, cóż, ja tak widzę świat, właśnie. Française, język intrygujący, a i na tyle śliski, by pasować.
Przejrzałem Twoje impresje. Powierzchownie, na chybcika - dlatego "przejrzałem". Na początek wystarczy. Tym nie mniej przyznaję, że są niebanalne, interesujące, ale - nieco schematyczne w formie. Nie mam jednak pretensji do niej samej. Przypomina mi nieco Marqueza, nieco Cortazara, ów południowoamerykański realizm magiczny. Może to tylko kondensacja utworów podobnych w formie powoduje taki zarzut?
Nie czuję potrzeby komentowania każdej z Twoich publikacji osobno, tym bardziej, że dołączyłem "dopiero co" i nie ma chyba potrzeby powracać do wcześniejszych dyskusji. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że doceniam i będę czekał na nowe (impresje górskie ? ;-)) Dis-moi: et pourquoi t'as choisi la langue française? Ce n'est pas à la mode ;-)
No pewnie, Fuz.
Phi... (Furora czy nie, jestem w górach..!)
Widze ze robisz furore xD
Dziękuję za link.
Przyznaję, że to bardzo interesujące, co piszesz. Nie lubię definicji, nie myślę o tym w ten sposób. Ja raczej staram się po prostu maksymalnie skrócić utwór, zawrzeć kilka słów w jednym. Kolejną sprawą jest, że nie dzielę świata na kobiety i mężczyzn. To, co piszę kierowane jest jednak przeważnie do wąskiego grona.
Jak tak sobie czytam Twoje utwory (skuszona tym jednym, który tak mi się nieziemsko spodobał) to przypomina mi się wywiad z Kazimierą Szczuką, który czytałam niedawno. Charakteryzowała w nim literaturę pisaną przez kobiety. Twoje utwory są jakby żywcem wyjęte z tej definicji... ze wszystkimi ich zaletami i wadami. Obawiam się, że jeśli będziesz się zamykać w jednym i tym samym schemacie, Twoja sztuka stanie się w końcu zrozumiała jedynie dla koneserów i... kobiet. Może powinnaś wprowadzić pierwiastek męski? Oto link do tego wywiadu: [Odnośnik]
:)
Rozumiem, i ja pozdrawiam.
wiem, wiem, to zamierzone:) Pozdr
Ależ, KoRy, któż tu mówi o obrażaniu się, hm?
Ja jestem jedynie rozbawiona. I nie sądzę, by była tu czyjakolwiek wina, phi. Co do publikacji, zbieram się dopiero. Póki co - obserwuję...
10 minut i w sumie ze 20 komentarzy (tutaj i do pryszcza, w sumie), osobiście sie przyznam ze to też mnie nie bawi. Ale chrzanić
Depre, a mozesz mi powiedzieć skąd mogłem taki wniosek wcigiągnąć? Ze nasze 3,14 jest dziewczyną? :|. @Pi -Wybacz, sądze żę nie powinnaś się obrazić - szczególnie że to Twoja wina raczej :P. Ale przeprosić nie zaszkodzi. A co do tajemniczości - to jednak własnie to co Ty powiedizałaś nakierowało mnie na myśl że starasz się byc tajemnicza (wtedy jeszcze "tajemniczy"), z palca tego nie wyssałem. Raczej. Boże Święty... ja też nie lubie brokułów, trzeba o tym temat na forum zalożyć jak nic =='... (ten wpis mialem dodac jakieś 30 min temu =='. Ale przeskoczyłem sobie na inne inną kartę w Operze... i zapomnialem - wiec dodaje teraz - nie wiem (i nawet nie chce mi sie sprawdzać) ile stracił na swojej aktualności)
a ja lubie.
jedno i drugie wlasnie Morti, pusto tu jakos!
Mortiii... Czemu nie masz żadnych publikacji? :P
Dodaj coś. :>
NIE lubie brokul ani popcornu :P
A ja jestem anty i czuje =)
to chyba raczej Fuzusie warunkuje to, ze Ci nic smierdziec nie powinno;)
ja jak mam katar to czuje wyimaginowane zapachy... zazyczaj - brokuly albo... popcorn xD
Jesteście posrani.
Ale i tak was tulam *hugZ*
Shake... Moja milosc... Podebrana Wojtkowi... ;P
@Lacturia, bo mam wieczny katar ^^
coz co prawda to prawda... ;)
chyba nas zaraz bidny KoRy pozabija xD
Ano, Fuz, mam.
I nawet spożytkowałam po basenie na krem czekoladowy, ach! ^^ Lacturio, w końcu czasem podpisuję się rodzajem męskim. Piscine Molitor Patel to również męźczyzna.
Fuziemu wszystko zawsze smierdzi, a Morti ma napisane, ze jest "uzytkownikiem" co tez na poczatku nieco mnie zmylilo;)
Masz 1,30? :P
Ano, Klątwo, charakterystyczne^^.
Fuz ma rację, można poznać po stylu, hah, Tak, maski opadły, zostałam brutalnie zdemaskowana.
Kory... Pi to dziewczyna. DZIEWCZYNA.
D Z I E W C Z Y N A.
KoRy, cóż, interpretujesz według własnych preferencji, doświadczeń, prawda?
Ja nie czuję potrzeby grania tajemniczości. A to, że poczucia humoru sie różnią - chyba naturalne, hm? Lacturio, domyślasz się, tak? To cudownie^^! Fuz - tak, to przykre, Żeromski jest wszędzie.
dobra jestem xD
Morti byla jedna z naczelnych podejrzanych, tylko co ona robila na moim blogu? xD
I smierdzi stylem pisania komentarzy ;)
Witaj, Mortimer. *Huguje*
Poznałam po "Klątwie" ^^
a ja jak zwykle, ta biedna sierotka...
i wcale sie na mnie nie uwziales, o nie! *ironia, ach ironia* zazwyczaj podaje odnosnik, ale tym razem uznalam to za zbedne, bo pytania poniekad sa oczywiste w teresci niezaleznie czy "widz" wie o co wlasciwie chodzi
@Lacturia - jak dawałaś chcociaż linki to było ok... przecież się nie czepiałem. Wiec jezeli uważasz że tak będzie lepiej (przenieśc gdzieś temat) to ok... :| tylko daj tego link, ok? :P Dobra... milczę... rób jak chcesz :|...
@Pi - hm... widać nasze poczucia humoru bardzo się rozbiegają bo w tym też nie widze nic śpieszniego :P. Zwykła pomyłka z mojej strony (zdarzały mi sie zabawniejsze - mozesz wierzyć). Przeczytalem to co napisałeś jeszcze raz i musze przyznać że i tym razem zinterpretował bym tak samo. Bywa
zeromski wszedzie :/
zabawne, bo zaczynam sie domyslac, ale ja niezbyt jestem biegla w mysleniu... tak wiec niz tego dobrego nie wyniknie, ujawnij sie!
xD
Och, KoRy, zabawna nadinterpretacja, doprawdy.
Nie uciekam się do takich sztuczek, hah. Ale mimo wszystko, śmieszne. Tak, Lacturio, z Twojego. Zdaje się, chodzimy razem do szkoły. (I tu kurtyna opada, tracę na tajemniczości..,I, ach, cóż mi teraz pozostanie?)
widzisz, ja po prostu nie chcialam zasmiecac tamtego tematu bo by sie zaraz odezwaly glosy, ze to nie ma nic wspolnego z owym watkiem, dlatego sie przenioslam tutaj
juz serio nie wiem CO mam pisac i GDZIE chyba bede maile wysylac, jak Boga kocham
Ja bym to raczej odebrał jako 'mojego'... w sensie że każdego czytającego. Taki zabieg co by na tajemnoczości zyskać... raczej tandetny :P.
Ale być może sie myle. I szczerze powiem że nie widze nic śmiesznego w poznwaniu sie w sieci, Raczej byłbym gotów użyć słowa "głupota", ale pozostanę na gotowości - nic wiecej. Lacturia... zrobiłaś co specjalnie, co? Wczoraj Cie pochwalilem i ładnie podziękowalem a dzisiaj odrazu wyskakujesz? Kto tu sie na kogo uwziął :P. [Odnośnik] to link do tamtej rozmowy... i wolałbym żeby wrociła tam skad zostala wyniesiona :P. O rany... co za ludzie :P
z mojego bloga niby?
a skad wiesz o moim blogu? xD
Ha, owszem.
Z panem Patelem oraz i z samą liczbą. Niewymierność.
Poprostu witam ;]
Czy Twój nick ma coś wspólnego z "Życiem Pi"? :)
Jako admin mam*
Ale coś jednak mnie zastanawia... Jako admin trochę więcej danych w profilu, i mam to:
Cytat Zalogowań: 51
Mhm, nie...Wszystko pięknie działa.
Masz może problemy z zalogowaniem? Bo tak patrzę i się zastanawiam..
Hey
Witam wszystkich...
Hej :)
O sobie, do innych
Jestem miła, zabawna i nieźle gram w scrabble.
Publikacje
Przyjaciele
Losowe ulubione
Losowi obserwatorzy
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
8 Stycznia 2009, 18:38