Logo Cephei
Login: Hasło:
Środa, 8 Lutego 2012
Strona tytułowaCzytelniaLudzieForumZarejestruj się!
Olancee
Aleksandra
Wszystkie ulubione
Ludzie:
Blueberry-Lady Blueberry-Lady29 Grudnia 2009
Izabela0906 Izabela09066 Sierpnia 2009

Publikacje:
"Bezdomni" - lipcowa_mgla
Kategoria: Poezja
18 Października 2011
Pacierz poranny - lipcowa_mgla
Kategoria: Poezja
20 Lipca 2010
Czas zniszczenia. - Gówniarz
Kategoria: Dramat
18 Czerwca 2010
Kąt - lipcowa_mgla
Kategoria: Poezja
27 Marca 2010
Jedyne na co teraz nas stać... - Sue
Kategoria: [Szuflada]
13 Maja 2010
z myślą o jutrze - KATolik
Kategoria: Poezja
2 Stycznia 2010
"Dwudziesta druga trzydzieści" - lipcowa_mgla
Kategoria: Poezja
21 Stycznia 2010
Morze (3) - Azure-Neris
Kategoria: Poezja
2 Marca 2009
(***) - taki_jeden
Kategoria: [Inne]
10 Kwietnia 2008
*** (Nie jestem ateistą) - lipcowa_mgla
Kategoria: Poezja
23 Kwietnia 2009
"Erotycznie" - Annline
Kategoria: Poezja
14 Sierpnia 2007
Szósta rano - Wiklinowy
Kategoria: Poezja
9 Września 2009
daydream nation part I - fioletowy-cynamon
Kategoria: [Inne]
4 Sierpnia 2009
(mówisz) - Izabela0906
Kategoria: Poezja
28 Lipca 2009
(rozpalonymi liniami ust) - Izabela0906
Kategoria: Poezja
5 Sierpnia 2009

Profil
Jest użytkowniczką
Strona internetowa: http://www.lastfm.pl/user/Olancee
Gadu-Gadu: 9169248
Pochodzi z: Warszawa/ Zamość
Dołączyła: 6 Sierpnia 2009
Ostatni raz była: 6 Lutego 2012, 1:06
Wyswietlono 797 razy
Średnia ocena publikacji: +2.25
Ilość ocen: 12
Publikacji: 9
Komentarzy: 13

Wyświetl wszystko
Szczegółowa lista publikacji
Szczegółowa lista przyjaciół
Szczegółowa lista obserwatorów

O sobie, do innych
"Niewiasta, ust czerwienią znaczona zuchwałą,
Niby żmija na węglach w skrętach prężąc ciało,
Trąc o łoże pierś pełną żądz nieujarzmionych,
Potok słów wylewała piżmem nasyconych:
- «W wilgotnych moich wargach wiedza upojenia;
Umiem w łożu zatopić skrupuły sumienia;
Suszę łzy; krwi stygnącej bić każę goręcej
I starczym ustom uśmiech przywracam dziecięcy -
A kogo do nagości mej dopuszczę łaski,
Zastąpię mu księżyca, gwiazd i słońca blaski!
Bo, mój mędrcze, w pieszczotach ja tak wyćwiczona,
Gdy owijam wybrańca w wężowe ramiona,
Lub do hojnych mych piersi puszczam głodne usta -
I skromna, i rozpustna, i groźna, i pusta -
Że dla mnie za otchłanie takie upieszczenie
Anioły by w niemocy szły na potępienie! »

A kiedy z kości moich wyssała szpik cały,
Ja zaś zwróciłem wreszcie ku niej wzrok omdlały -
Na jej miejscu ujrzałem tuż przy boku swoim
Jakiś bukłak oślizły, napełniony gnojem!
Zamknąłem oczy, lodem przerażenia ścięty;
A gdym otworzył, chcąc sen odegnać przeklęty,
Na chłodnem łożu, zamiast machiny potężnej -

Niespożytej jak morze, nadmiarem krwi prężnej -
Drżały nagie piszczele i czerep śluzawy,
Wydające pisk smętny chorągiewki rdzawej -
Lub szyldu, co w noc zimną na żelaznym pręcie
Na wietrze pojękuje w żałosnym lamencie".

"Przemiany wampira" Charles Baudelaire

 
Publikacje są własnością ich twórców i nie mogą zostać wykorzystane bez ich zgody.

Cephei RSS