![]() |
![]() |
||||||||||
| Sobota, 31 Lipca 2010 | |||||||||||
|
|||||||||||
Profil
Jest użytkowniczką
Strona internetowa: http://www.lastfm.pl/user/Olancee Gadu-Gadu: 9169248 Pochodzi z: Warszawa/ Zamość Dołączyła: 6 Sierpnia 2009 Ostatni raz była: 8 Lipca 2010, 13:08 Wyswietlono 297 razy Średnia ocena publikacji: +2.25 Ilość ocen: 12 Publikacji: 8 Komentarzy: 7 Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
eee tam... wchodzą i wychodzą ;)
Podnosisz mnie na duchu. Właśnie przejrzałam zeszyt. O niektórych... hm... wierszach(?) zupełnie zapomniałam. ;) Zaskakuję samą siebie ;)
Jednak z perspektywy czasu wydają mi się... ja wiem jakie... zbyt 'wprost wypowiedziane'...? Brakuje tej poetyczności i tajemniczości, nie umiem tego przyoblec w takie słowa jak bym chciała. Czuję to nie-do-końca. Znowu nie przeczytałaś! ;( A byłam gotowa pokazać Ci je...
nie wiem czy wogóle będę to publikować, muszę się jeszcze zastanowić. długie to jest i nie chce mnie sie ;) ap. tego nikt nie czyta...
dziękuję.
O sobie, do innych
"Niewiasta, ust czerwienią znaczona zuchwałą,
Niby żmija na węglach w skrętach prężąc ciało, Trąc o łoże pierś pełną żądz nieujarzmionych, Potok słów wylewała piżmem nasyconych: - «W wilgotnych moich wargach wiedza upojenia; Umiem w łożu zatopić skrupuły sumienia; Suszę łzy; krwi stygnącej bić każę goręcej I starczym ustom uśmiech przywracam dziecięcy - A kogo do nagości mej dopuszczę łaski, Zastąpię mu księżyca, gwiazd i słońca blaski! Bo, mój mędrcze, w pieszczotach ja tak wyćwiczona, Gdy owijam wybrańca w wężowe ramiona, Lub do hojnych mych piersi puszczam głodne usta - I skromna, i rozpustna, i groźna, i pusta - Że dla mnie za otchłanie takie upieszczenie Anioły by w niemocy szły na potępienie! » A kiedy z kości moich wyssała szpik cały, Ja zaś zwróciłem wreszcie ku niej wzrok omdlały - Na jej miejscu ujrzałem tuż przy boku swoim Jakiś bukłak oślizły, napełniony gnojem! Zamknąłem oczy, lodem przerażenia ścięty; A gdym otworzył, chcąc sen odegnać przeklęty, Na chłodnem łożu, zamiast machiny potężnej - Niespożytej jak morze, nadmiarem krwi prężnej - Drżały nagie piszczele i czerep śluzawy, Wydające pisk smętny chorągiewki rdzawej - Lub szyldu, co w noc zimną na żelaznym pręcie Na wietrze pojękuje w żałosnym lamencie". "Przemiany wampira" Charles Baudelaire Publikacje
Przyjaciele
Losowe ulubione
Ludzie:
Blueberry-Lady, Izabela0906. Publikacje: z myślą o jutrze - KATolik "Erotycznie" - Annline Jedyne na co teraz nas stać... - Sue *** (Nie jestem ateistą) - lipcowa_mgla Czas zniszczenia. - Gówniarz (***) - taki_jeden Szósta rano - Wiklinowy (mówisz) - Izabela0906 Kąt - lipcowa_mgla Morze (3) - Azure-Neris Szczegółowa lista ulubionych Losowi obserwatorzy
| |||||||||||
27 Czerwca 2010, 16:25