![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||
| Sobota, 19 Maja 2012 | ||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||
Profil
Jest użytkownikiem
E-mail: szaqalgoblin[znak @]o2.pl Strona internetowa: http://aureus.blog.onet.pl/ Gadu-Gadu: 1632937 Pochodzi z: Luboń k/Poznania Data urodzin: 7 Października, 1989 Dołączył: 28 Marca 2006 Ostatni raz był: 30 Grudnia 2006, 21:01 Wyswietlono 10839 razy Średnia ocena publikacji: +1.56 Ilość ocen: 9 Publikacji: 9 Komentarzy: 9 Wypowiedzi na forum: 1 Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
Witam :)
Pozwoliłam sobie pana dodać do listy "przyjaciół", panie Aureusie :)
To przecież miejsce dla Was i jestem szczęśliwy, że Wam dobrze służy.
Pozwolę sobie jeszcze dodać... ...Witajcie.
@KoRy, widzę, że wiesz, o co mi chodzi :D Jednak mylisz się. Taki czerwony świecący drągal to raczej świetlna dzida.
(a Aureus się ucieszy, że zrobiliśmy mu offtop :D)
@aKasiu - taaa... to sporo wyjaśnia :P:P.
(Co prawda już od dawna go nie używam ;]) @Vikki - zapomnialeś o "zagłady" ;]. A jak wygląda mroczny miecz świetlny? ==' Przecież to oczywiste... taki czerwony świecący drągal, jak by z żarówą w środu (Osram!). Może kojarzysz? ;]
(wiesz już teraz jak to jest... moje serce jest jak pies, daj mu jeeeść, daj mu jeeść natychmiast... takie luźne skojarzenie w trakcie lektury "o sobie, do innych")
pozdrawiam ;)
Aureus Canis znaczy tyle co złoty pies, z tego co wiem :P z azureusem raczej nie ma wiele wspólnego:P
jak wygląda mroczny miecz świetlny? czy mroczny i świetlny na raz to nie za dużo wymagań jak na zwykły (niezwykły?) miecz? :P
@KoRy, może stąd, że znasz taki program Azureus? ;) ech, my przeinformatyczni.. ech.
@Azu.... tzn., @Aureus. wi... taj......... <mroczne spojrzenie spod kaptura, znad mrocznego miecza świetlnego zagłady..> ;D (wybaczcie moją głupawiczność - zostało jeszcze 10 zadań z maty na jutro..)
Witaj...
No właśnie Kory, teraz :). Teraz robi dużą różnicę. Ze swoimi przejściami też mam takie nastawienie. Niby nie ma się czego bać, nawet jak tam (czyli gdzie? :|) nic nie ma, jednak przekonałem się niestety. I nie jestem wyjątkowy.
To tak jak chodzisz po krawężniku - (na trzeźwo :P) przejdziesz kilka metrów i nie spadniesz. A przejdź po desce na rusztowaniu. Zakładam, że delikwent, czyli zwierz człowiek, ma lęk wysokości, jak my instynkt samozachowawczy :). Eeeem. Ciąg dalszy na forum? :D.
@Aureus (znam skądś tą ksywkę... hm...) - zgadzam, się - w zasadzie cały ten komentarz kręci się w kółko, jest bezsensu i absolutnie nie trzyma się kupy... I popracuj nad chociaż w najmniejszym stopniu nad kostruktywnością swoich komentarzy...
I pomijam fakt, że moim zdaniem wyciąganie tak daleko idących wniosków o autorze na podstawie wiersza jest szczytem chamstwa i bezczelności (dodam - że nie mam pojęcia jak dobrze się znacie z życia). Natomiast Sarr... troszkę też się rozpędzileś :P. Szczególnie co do tego "Myślisz, że jest ktoś na świecie, kto nie jest chory psychicznie i nie boi się śmierci? To FIZYCZNIE i psychicznie nie możliwe.".. raczej nie uważam się za człowieka jakoś szczególnie chorego psychicznie :P:P. Nie wiem jak by bylo już leżąc na torach... ale teraz nawet nie widze powodu czego mialbym się bać :P. I dziękuje za zacytowalnie ;). lol... <zawstydzony> :P. Aż Kicia mruczy z radości ^^' <lol2>
Polecam komentarz do "Ty" wiersza Eirene.
Dodam tylko, że chyba zbyt dużo energii marnujesz na niekonstruktywne krytykowanie przyjaciół i ludzi życzliwych. A potem jesteś nieszcześliwy i masz pretekst by się umartwiać. A to: Aureus napisał(a): "Taki wiersz mógł napisać ktoś, kto nie poznał nigdy prawdziwej wiary, kto nie zasmakował prawdziwej miłości (...nota bene, ja nie zasmakowałem.). Kto boi się śmierci. " "Hop, dusza." - Kory.
...P?
Ależeś mi pobluzgał Auri...
"To nie jest zbyt silna literatura i nie ma szczególnie zawartego sensu, ponieważ jej przesłanie się nie sprawdza. Taki wiersz mógł napisać ktoś, kto nie poznał nigdy prawdziwej wiary, kto nie zasmakował prawdziwej miłości (...nota bene, ja nie zasmakowałem.). Kto boi się śmierci. " A skąd Ty niby masz pojęcie co czuję, myślę czy przeżyłam?! Bardziej mi to przypomina jechanie niż komentarze. Czyżby mała zemsta za P.? O sobie, do innych
Znikam stąd.
Losowe ulubione
Losowi obserwatorzy
| ||||||||||||||||||||||||||||
5 Września 2006, 17:32