![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Środa, 8 Lutego 2012 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Profil
Jest użytkownikiem
E-mail: maciej.rutkowski22[znak @]gmail.com Pochodzi z: Warszawa Data urodzin: 22 Września Dołączył: 28 Listopada 2008 Ostatni raz był: 1 Lutego 2012, 13:07 Wyswietlono 2043 razy Średnia ocena publikacji: +1.38 Ilość ocen: 16 Publikacji: 43 Komentarzy: 343 Wypowiedzi na forum: 5 Komentarze
Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
Nazwałbym to dziełem poetyckim, bo z wierszami jest tak, jak napisał Miłosz: "Wzmianka w czternastym tomie encyklopedii. W pobliżu setki Millerów i Mickey Mouse.", nie pamiętam jednak, gdzie dokładnie.
Rzecz nie polega na rymowaniu w stylu "równo w gówno", lecz na świadomym i przemyślanym doborze rymów tak, aby niekiedy zaskoczyć czytelnika lub przydać utworowi więcej liryzmu. Aforyzmy wyciągane z wierszy? Jest to pewna zbrodnia na nich, lepiej czerpać aforyzmy z życia.
moim zdaniem ;)
łatwo napisać wiersz
trudno napisać dobry wiersz rymowanki się przydają wiersze czasem też, ale muszą być naprawdę dobre, takie, żeby można było wyciągać z nich aforyzmy
Wręcz przeciwnie, nie ma nic prostszego, niż napisać wiersz, szczególnie o miłości, przy czym jest to czynność zupełnie zbędna i nieprzydatna praktycznie, wypływająca zawsze z pobudek egoistycznych , głęboko więc humanistyczna. Komentarze podobnie. Stąd być może wynika niewielka frekwencja: poetów niewielu, komentarze skąpe, jedni zniecierpliwieni brakiem drugich, wtórzy znużeni lichością pierwszych i bilans wypada na zero. Cóż jednak z tego, wszak "można żyć bez powietrza", jak kiedyś Jasnorzewska, ale nie chodzi o tlen, prędzej dwutlenek węgla, którego tu czasem zbyt wiele w tej wodzie sodowej niektórym uderza do głowy.
to prawda,że komentujących ostatnimi czasy niewielu, użytkowników z resztą też
ciekawe zresztą czemu..czy to kwestia pozycjonowania czy czego kiedys wysyłałam swoje wiersze na inny portal gdzie publikowane są tylko te, które się spodobają redakcji, ale bardzo mi się tam nie podobało, bo mam zupełnie inny gust niż redakcja nie jest łatwo pisać wiersze więcej komentujących - zwłaszcza dobrych by się przydało, ale skąd tu wziąć?
Literaturoznawca nie jest zawodem, który darzę brakiem sympatii, raczej adwokat czy psycholog (razem z innymi psami). Kallimach, ten starożytny, nie zaś renesansowy, godził nieszczęśliwie profesję poety z zawodem uczonego. W niektórych wierszach lub też, o zgrozo, w komentarzach, dominuje owa uczoność, choć jest ona niedouczona, a nawet upośledzona. Niewiele tu poezji, gdzież bowiem rymy, rytm i wszystko to, co tworzy poezję, mowę wiązaną? Wygodniej być rozwiązłym, Rabarbarze, niestety. Zresztą pisałem już kiedyś Wiklinowemu, że niewiele na tym forum komentujących i tak naprawdę ktoś, kto napisze wiersz, wie o nim tyle, co w chwili pisania, bo krytyka milczy.
wyjaśnisz co masz na myśli przez polskich Kallimachów?
Literaturoznawców?
no i dobrze :)
Nigdzie nie napisałem, że moje decyzje są wieczne i nieodowołalne.
a więc nie do końca... juppi!
oo..szkoda...
Opuszczam ten portal, żegnam.
no to proponuję udać się do okulisty;-)
Przepraszam, że tak długo nie odpisuję. Wszystko przez obowiązek kontynuowania edukacji ;)
Przez grzeczność nazwałam Cię Panem, ale oczywiście w każdej chwili możemy przejść na 'Ty'. Hmm... Co do tej interpretacji, to dla mnie jest interpretacją, gdyż interpretacja może być książkowa, ale nie musi, każdy może mieć swoją własną. Co do znaczków, wcale się nie gniewam. To było miłe zaskoczenie ;) PS. Przepraszam, że na taką obszerną wiadomość odpisuję tak krótko, ale jest to spowodowane tym, że nie ma w niej nic więcej czemu mogłabym się sprzeciwić;) Pozdrawiam!
Coś się nie zgadza? Nie była to interpretacja czy może nie była pracochłonna?
Odniosłam wrażenie, że to właśnie JEST interpretacja (i to jaka trafiona!). A co do tego, że była pracochłonna (może bardziej czasochłona ale dla mnie to równoznaczne w tym wypadku) to nie mam najmniejszych wątpliwości. Chociaż wiem, że rzadko zdarza się Panu pisać mało ;) I doceniam na prawdę Pana rolę na Cephei, w końcu nie każdy decyduje się, aby napisać szczerą, gorzką prawdę, jeśli utwór jest kiepski (łatwiej przecież wyjść bez słowa, prawda)? Pozdrawiam! PS. Cóż to za znaczki na mym profilu? Nie śmiem mniemać iż to całusy, gdyż się tego po Panu nie spodziewam (chyba się nie znamy, nieprawdaż?) ;)
Bardzo dziękuję za pracochłonną interpretację!
To bardzo motywujące
Jesteś mi obojętny.
Widać masz bardzo mały szacunek do mnie :p
Tylko mówię, bo już widziałem kilka takich przypadków.
No tak, w końcu jak ktoś ma nieźle ocenionych kilka tekstów na cephei to na pewno musi czuć się już bogiem...
Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zachłyśniesz się swoją popularnością i uderzysz w moralizatorski ton.
Wcale nie, bo przymuszę Cię majestatem swojej osoby! :)
Skomentuję wtedy, kiedy sam będę chciał.
Gdzie ta Twoja rzeczowość pod Goethem, hm? :) Już się spodziewałem śmiertelnie dokładnej analizy krytycznej i zatrważającej liczby trudnych do obalenia zarzutów o nieznajomość myśli Goethego i profanowanie jego osoby, a jak na razie nic z tego :)
Mój system :)
Kto?
Zdublowało się. Widocznie Cię lubi.
powtorz jeszcze raz, bo nie przeczytalem dokladnie.
Nie uda Ci się :)
Nie uda Ci się :)
Tanie.
No właśnie forma Aviate odwołuje się do klasyków. Ach nie, wybacz! Ty jesteś drugim Kochanowskim. Ciebie trzeba kochać!
Nic z tego nie rozumiem. Oni rowniez pisali czesto, ale co czy tez jak?? Poprawna polszczyzna mimo wszystko, mimo tego, ach, wybacz, ale Twoja polszczyzna mnie przerasta.
Poprawna polszczyzna, poprawna polszczyzna mimo wszystko. Mimo tego, że zmienimy autorowi koncepcję i napiszemy za niego lepsze, w naszym mniemaniu, dzieło. Gdybyś dokładniej czytał klasyków, to byś zobaczył, że oni również pisali często, jak Aviate, co uważasz za niepoprawne.
Może następnym razem...
Dziękuję. Wiele to dla mnie znaczy.
niekoniecznie..
dziękuję !
Hm. Czy tutaj aby nie ma pewnej sprzeczności? Jak mogę badać tok myślenia autora? Przecież nie mam na tacy jego myśli i zachowań, mam tylko słowa. Poza tym - piszesz, że analuzuję jeśli "omawiam fragmenty w odniesieniu do kontekstu całości", a interpretuję kiedy "doszukuję się szerszego kontekstu". Zakładając, że to nie jest to samo, skąd mam czerpać ów szerszy kontekst? Nie znam autora. Powtarzam - on daje mi tylko słowa, żadnego toku myślenia. Mogę tylko przypuszczać "co autor miał na myśli", ale to jest oczywisty idiotyzm. Dalej, jeśli mam zadanie z polskiego pod tytułem "analiza i interpretacja wiersza autorstwa X pod tytułem Y" to pod słowem analiza zapisuję rzeczy wyłącznie formalne (rytm, rymy, rodzaj wiersza, dobór słownictwa etc.), natomiast tłumaczenie semantyczne tekstu jest dokonywane właśnie jako interpretacja. Nie rozumiem po prostu jak można oddzielić interpretację od dokładnego oglądania pojedynczych wersów w wierszu i rozumienie słów z odwołaniem do całości utworu tudzież do ogółu twórczości autora (magiczne 'słowa-klucze' i te sprawy). Sam Stanley Fish z czymś mi się kojarzy, ale to 'coś' to absolutnie za mało. Poszperam, poczytam, pogadamy :D
Fish - mocny gracz :)
Wiklinowy: To zależy, jak Cię uczono/uczy się. O analizie i interpretacji miałem gdzieś na początku gimnazjum, bo potem na polskim było już tylko omawianie lektur i nikt się nie wdawał w takie techniczne sprawy. Pamiętam, i to zapewne stanowi o takim moim rozróżnianiu tych dwóch terminów, że analiza dotyczyła formalnej strony tekstu, a interpretacja treściowej. Z tego, co widzę, podzielasz również takie rozróżnienie. Istota leży wszelako w odmiennym rozumieniu tego, co stanowi rzeczy formalne, a co treściowe (ech, zapowiada się dłuższy wykład). Otóż dla mnie to, co formalne zawiera się nie tylko w sferze różnorodnych błędów językowych, lecz również w obiekcjach wysuwanych wobec danego materiału, w tym wypadku napisanego tekstu. Dlatego też jeśli omawiasz pewne fragmenty w odniesieniu do kontekstu całości, to dla mnie wciąż analizujesz. Interpretowałbyś, gdybyś jak sama nazwa wskazuje, tłumaczył je, to znaczy doszukiwał się szerszego kontekstu, badał tok myśli autora, itp., jak to się zwykle opisuje w de facto zupełnie niepotrzebnych podręcznikach do polskiego. Ciekawy pomysł ma w tej kwestii Stanley Fish, jeśli znasz owego jegomościa. :) Z mojej strony tyle, na razie.
Ach, Aviate, oczywiście, wybacz, nie zauważyłem Twojego wpisu. :)
Wiedziałem, że dostanę po uszach za offtop, ale nie spodziewałem się, że od Ciebie :) Nie koniecznie błędem było pytanie zadane pod "Walentynkami", bo tam też nawiązałeś do mojego analitycznego sposobu komentowania tekstów. Czekam na odpowiedź tutaj, bo to co my rozumiemy jako analiza chyba się od siebie różni. W tym momencie jesteś jednak dla mnie bardziej autorytetem, bo ja bez matury jeszcze, a Ty na czwartym roku filologii klasycznej :D Pozdrawiam!
Mogę opublikować twoją wersję poniżej ? :D
Wybornie.
tak jakby autobiograficzne.pozdrawiam
A, było minęło.
"napaść" w cudzysłowie ;) a czym to cie tak zdenerwowałam?
Napaść? Chyba przysługa. Troszkę mnie zdenerwowałaś, postanowiłem więc rzucić okiem na Twoje tutejsze primordia. Niestety, zemsta się nie powiodła, bo okazały się bardzo dobre.
aaa, no i co to za napaść na moje prace?! :P
Dlaczego Kaukaz? Bo nie Tatry :P
A tak serio, skoro już się zapytałeś to powiem co JA miałam na mysli, a niekoniecznie musi się to tak kojarzyć czytelnikowi, żadnych sugestii :) Jak słyszę słowo Kaukaz to mi się przypomina mit o Prometeuszu, który został przykuty łańcuchem do gór Kaukazu i potem drapieżny ptak wyżerał mu wątrobę :P :)
Naszym świecie? To znaczy jakim?
Dziękuję za wszystkie wskazówki to mi bardzo pomaga gdyż jeszcze gubię się w tym waszym świecie...
Mogę.
Mam taką mała prośbę: Możesz oszczędzać na wulgarnych komentarzach?
Jakiś skrajnie dziwny komentarz mi ostatnio zostawiłeś...
(?)
ahaa, spoko :P
W bodajże pierwszym tomie "Władcy Pierścieni" bodajże Bilbo Baggins śpiewa pewną pieśń, w której znajdują się następujące wersy:
"Z mithrilu łódź zrobiono dlań (Drugą mi taką pokażcie!) Nie miała wioseł, ani z lnu Żagli na srebrnym maszcie." Formalnie przypomina mi Twoje.
o co chodzi z tą Tolkienowską zmianą? ;P jakiś nowy związek frazeologiczny? hehe nie czytałam Tolkiena ze wstydem przyznaję, tym bardziej nie wiem co miałeś na myśli. (;
Szerszy ogląd.
jaki sens ma dodawanie kolejnych publikacji, kiedy po kilku godzinach wszystko kasujesz?
Ej, szanuj kobiety :)
To nie ma znaczenia.
dl to kobieta :)
Wybacz dl, tak się niefortunnie złożyło, że jednocześnie gdy zamieszczałeś swój komentarz, ja usuwałem publikację, nie zdołałem więc już odczytać. Szkoda, bo chętnie bym zobaczył.
dość ironiczna ta "przykrość", nie uważasz?
Wiem. I przecież nie to powiedziałem.
Ale mówisz "Przykrość", do niego.
Ależ jad nie był skierowany przeciwko niemu.
Ja na Twoim miejscu raczej bym mu powiedział. Bo moim zdaniem komentarz ociekający jadem - prawda - a i nieprzesadnie mądry. Antoninus Ci się przysłużył.
Napisałam ociekający jadem komentarz, a "do dna" zniknęło. Przykrość.
Czasami krytyka uszlachetnia , mnie bynajmniej nie wystraszy ani nie urazi :) będę wdzięczna ze wszelkie wskazówki
Nie poprawiaj, pisz dalej:)
Dziękuję za komentarz ;) Postaram się poprawić wszystko :)
Nie rozumiem.
He, he, myślę, że bajka czy fantasy to nie styl. I myślę, że rozumiesz co mam na myśli - pretensjonalną karykaturę języka polskiego. A w każdym razie mam nadzieję, że rozumiesz.
Amicus tuus non sum, numquam eram.
Wiesz, jak zrobić wokół siebie szum. To wychodzi Ci ostatnio najlepiej.
Noli sperne homines mi amice.
Własny pomysł na styl? A czy jeśli idzie o fantasy i bajkę nie został on już niegdyś ustalony, przez co wszelkie próby odejścia odeń mogłyby być poczytane za łamanie uświęconej tradycji?
Przeczytałam Twoje teksty i mam wrażenie, że ich forma zupełnie przyćmiewa treść. Może masz jakieś pomysły na tekst, może ich nie masz - nie wiem. Ale myślę, że jeżeli to jest Twój pomysł na styl, to pora spróbować odnaleźć swój własny język ; >
Piszę tutaj, bo w ten sposób mogłabym skomentować każdy z Twoich utworów. A, i mam nadzieję, że nie odbierzesz tego za złośliwość ani solidarność z Wiklinowym, chociaż to przez ten Twój komentarz zwróciłam na Ciebie uwagę. Pozdrawiam serdecznie ; >!
Jest na pewno złem, którego byłem źródłem i to źródło już wyschło, a więc pax et bonum.
Ok, w porządku. Jak mam zły dzień to ćwiczę, albo idę na spacer - dużo lepsza forma wyładowania się. Nie wiem czy wyjeżdżanie na moją inteligencje i stan świadomości w elokwentny sposób jest niesprawiedliwością czy nieporozumieniem, ale napewno - przynajmniej wtedy - było bezpodstawne.
Miałem zły dzień, więc przepraszam Cię za wszelką niesprawiedliwość, jakiej ode mnie doznałeś.
pojęcia*
Nie ma co spamować po tamtym tekstem. Nie mam pojęcie na jakiej podstawie wnioskujesz na mój temat.
O sobie, do innych
Kurwikulum Witaj:
Imię: Jan Nazwisko: Kowalski Wiek: za PRL Zawód wydymany: fizjolog klasyczny Zawód wykonywany: magazynier Miejsce zamieszkania: wieś Wolska Zainteresowania: brak Przyszłość: rychła. Publikacje
Losowe ulubione
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
1 Grudnia 2011, 22:49