![]() |
![]() |
||||||||||
| Czwartek, 9 Września 2010 | |||||||||||
|
|||||||||||
|
O publikacji: Autor: KATolik Kategoria: Poezja Dodano: 2 Stycznia 2010 Wyświetlono 81 razy Średnia ocena: +2.5 Ilość ocen: 4 Dodano do ulubionych 3 razy: Olancee Rasz Edithe z myślą o jutrze od wschodu wieczna północ samotność wybija godziny rozproszone na wszelki wypadek spacer po zaszronionych ustach nie przynosi ukojenia trzeba wracać z pustym sercem ludzie pochowani w mojej głowie niektórzy jak przed deszczem i ci w zaświatach powiek widnieją na murach pomimo tego co mają na sumieniach dni zmartwychwstają przewracam się na drugą i trzecią stronę obecnie nie potrafię znikać bez śladu a nocami z trudem mieszczę się na językach więc mogę przytłaczać jak tak dalej pójdzie to rzucę się w oczy Komentarze Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza."jak tak dalej pójdzie to rzucę się w oczy" - mocny punkt tego wiersza, świetnie kończysz! ;)
Wspaniały wiersz. W miarę jak się go czyta odczuwa się taką zastałość w teraźniejszości i stopniowe upływanie czasu, mijanie nas przez dni, godziny, tygodnie i taką jakąś specyficzną nostalgię codzienności ludzi, miejsc i zdarzeń. Życie.
Ciężko mi cokolwiek napisać, bo odbiera się to bardzo osobiście. Szarpie.
Powinnam to przeczytać jakieś jedenaście godzin temu. :)
Super...) przemyślany tekst, miło coś takiego przeczytać. Pozdrawiam
| |||||||||||
17 Lipca 2010, 13:47