![]() |
![]() |
||||||||||
| Niedziela, 5 Września 2010 | |||||||||||
|
|||||||||||
|
O publikacji: Autor: Gadziu Kategoria: Opowiadanie Publikację dodano: 12 Lipca 2009 Rozdział dodano: 12 Lipca 2009 Ostatnie zmiany w publikacji: 12 Lipca 2009 Wyświetlono 95 razy Droga Shinobi: nowa historia Pora deszczowa rozpoczęła się na dobre. Pioruny swym blaskiem rozświetlały ciemne ulice Teiten’u. Oddział Kage ninji kończy patrolowanie okolicznych lasów. Zbliżają się do wielkiej bramy. Jeden z nich wypatrzył postać. -Ej, ty! Nie za późno na spacer?!- krzyknął dowódca oddziału. Postać spod bramy znika i po chwili pojawia się za dowódcą. -Ja tak nie sądzę…- oddział usłyszał zdanie, po czym poczuł niesamowity ból. Spojrzał w dół. Z jego piersi wychodził zakrwawiony miecz. Broń „wyszła” z wojownika, po czym ten upadł na ziemię. Reszta oddziału chwyciła za katany. Krew zaczęła tryskać i osiadała się na drzewach. Po chwili, na ziemi leżały zakrwawione ciała Kage ninji. -Kim, kim jesteś? Czego chcesz?! -Wykrztusił z siebie umierający wojownik. -Obiecałem, że wrócę. – postać ubrana w ciemny, długi płaszcz wskoczyła w głąb lasu. Skacząc po drzewach mówił sam do siebie: -Na razie nie opłaca mi się atakować. Znając Inu, zaraz wyślę kolejny oddział by mnie szukał… - po tym zdaniu, morderca zniknął w mroku. -Inu sama!!! – głośny, przerażony krzyk przerwał śniadanie władczyni. -Co się stało, że przerywasz śniadanie głowy państwa? -Inu sama, proszę pójść za mną! – krzyknął wciąż wystraszony poddany. -Dobrze, nie denerwuj się tak. – odparła Inu i razem ze swoim poddanym wybiegła z pałacu. Ludzie osłupieli widząc władczyni biegnącą w kierunku bramy. -Mam nadzieję, że nie wyszłam tylko po to, aby sobie ludzie mogli na mnie popatrzeć – powiedziała Inu, jednak nie odzyskała odpowiedzi. Oboje dobiegli do bramy. Przeskoczyli ją i ujrzeli przerażający obraz. Martwi żołnierze leżeli na tle zniszczonego lasu. Rzeka krwi zalała nowe buty władczyni. Zapach rozkładających się ciał był nie do zniesienia. -Kto to zrobił?! – Inu spytała swojego poddanego trzymając dłoń przy nosie -Pani, jedyna osoba, która by potrafiła to zrobić to… -…Gomennasai!!! – Inu przerwała wypowiedź swojego poddanego -Tak. Właśnie on jest naszym głównym podejrzanym. Nasze źródła donoszą, że koczuje w przygranicznych lasach. Jakieś rozkazy? -Jeden. Sprowadź mi tu „waleczną trójkę”! -Tak jest! – krzyknął wojownik i po chwili Inu stała sama pośród martwych wojowników. Drżącym głosem powiedziała: -Dlaczego? Dlaczego wróciłeś? – odwróciła się i przeskoczyła bramę. Pokój sypialny. Młody chłopak siedzi otoczony pięknymi kobietami. -O tak moje panie! To to ja rozumiem! -Przepraszam, że przerywam – wysłannik Inu, który pojawił się w pokoju przy użyciu jednej z technik nija, przerwał zabawę młodego chłopaka. Kontynuuje: -Czy pan to Baka? -eeeee… Tak, a bo co? -Inu sama prosi was o pomoc… -Nas?! Czyli co, mnie i te panie?! -Pana i pańskich przyjaciół. -Posłuchaj pan, ja mam wielu przyjaciół. – Baka mówiąc to głupio się uśmiechał, jakby chciał pokazać, że jest z tego dumny. Dodał: -Których tych przyjaciół? -Kashitsu i Kibę… -Co?! To cóż się kurna stało, że Inu wzywa nas wszystkich. -Wszystkiego dowiesz się od naszej pani. Ruszaj po przyjaciół i udaj się natychmiast do pałacu. -Tak jest! – krzyknął baka i założył koszulę. Odwrócił się w kierunku swoich towarzyszek i dodał: -Przepraszam panie, ale Baka wraca do gry – powiedział z uśmiechem na twarzy i wyskoczył przez okno Komentarze Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.Przeczytałem pierwszy akapit i znalazłem kilka powodów, dla których robisz krzywdę 'japońszczyźnie' pisząć swoje opowiadanko:
-mieszanie czasów: teraźniejszego i przeszłego, po prostu szlag trafia, -nieporadność narracji, trzeba się domyślać o co Ci chodzi, sformułowania potrafią być śmieszne, wbrew Twoim zamierzeniom, -mało błyskotliwe dialogi, -nie wiem jak to nazwać - skróty myślowe? Jakiś mroczny wojownik stosuje niesamowitą technikę teleportacji czy czegośtam, a Ty podajesz to jakby to był opis krojenia chleba (który może być bardzo inspirujący). Po samym fragmencie, który przeczytałem dałbym Ci -2/-1, ale to chyba za mało, by oceniać całość. Na resztę nie mam ochoty.
Pokemony przybyły!
| |||||||||||
13 Lipca 2009, 21:33