![]() |
![]() |
||||||||||
| Niedziela, 5 Września 2010 | |||||||||||
|
|||||||||||
|
"Wirówka" Budzę się rano I znów wszystko jest takie samo. Wychodzę do ludzi I udaję, że wcale mnie to nie nudzi. Żyję, Lecz co dzień marzę o tym, że w końcu gdzieś się skryję. Oddycham, A mimo to - jak kwiat bez wody, usycham. Milczę I być może dlatego moja dusza płacze. Zastanawiam się Czy mi to coś pomoże, że się trochę pożalę. Odpowiadam sobie, że żal tu wcale nie pomoże. Istotą mego bólu jest jakieś głębsze podłoże I tkwię w tym z jedną nogą w bucie do podłogi przyklejonej. Sznurówka jest zaplątana więc zdjąć go nie mogę. I szukam sposobu jak się z tego wyplątąć. Lecz ten klej jest bardzo silny I wciąż mnie przyciąga. Tym samym sposobem robię supeł na suple. Sama się już gubię w tej mojej wirówce. I marzę już o tym by się wreszcie przebudzić. Lub zasnąć i przenieść się do świata gdzie ktoś mnie zrozumie. Komentarze Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.Ta wirówka mnie jakoś nie zachwyciła nie wiem ale coś mi zburzyła w tym wszystkim...
Początek wydaje mi się najlepszy... | |||||||||||
3 Czerwca 2009, 20:23