![]() |
![]() |
|||||||||||||||||
| Czwartek, 9 Września 2010 | ||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||
|
O publikacji: Autor: fioletowy-cynamon Kategoria: List Dodano: 31 Maja 2006 Ostatnia modyfikacja: 8 Maja 2009 Wyświetlono 769 razy Średnia ocena: +2.33 Ilość ocen: 3 Dodano do ulubionych 2 razy: Sue una_vez_mas Katarzynie otwieram chłodne okno wysyłam Ci pocałunek tak na noc byś nie czuła się sama. wiem jak to jest być odosobnionym ale już nie boję się. wiem też, że blisko gdzieś kilka podmuchnięć wiatru stąd sypiasz pod gołym niebiem, gdy zamkniesz oczy. ja też je widzę. widzę też mały, niepozorny pocałunek dmący przez miejskie wichry niesiony swobodnie bez żagla taki sam i prosty płynie do Ciebie. rozszczepia się o ciepłą szybę może zdołał dofrunąć, nie wiem a tak bardzo chciałabym by ogrzał Twoje serce .turkusowe. Komentarz autora Komentarze Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.
jako Katarzyna w pewnym sensie wzięłam do siebie ten wiersz. Przepiękny jest. Chciałabym być kiedyś adresatką podobnego utworu.
aj. tylko pozazdrościć takiej przyjaźni.
[; ale zdradzę Ci, że też mam Kasię. i też bardzo bardzo ją kocham. ładnie piszesz.
Tez mam swoja Kaś. Przyjaciolke. A to zgrabna historyjka o niesionym przez wiatr pocalunku.
ładnie . 'turkusowe' na prezydenta!;D
:) goś to prorok ^^
ogrzało do czerwoności (Goś się nie myli:))
...a o gniewaniu zapomniałam :P
wiem. chciałam podkreślić, że jest od nich silniejszy :)
jedno tylko sformuowanie jakieś takie felerne... "dmący przez wichry" - zazwyczaj to wichry dmą, nie pocałunki...
| ||||||||||||||||||
napisany dawno. ach, daty nie posiadam.
złościsz się jeszcze na mnie?