![]() |
![]() |
|||||||||||||
| Niedziela, 5 Września 2010 | ||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
O publikacji: Autor: M_Szarla Kategoria: Poezja Dodano: 28 Września 2005 Ostatnia modyfikacja: 20 Stycznia 2006 Wyświetlono 265 razy "ikebana" Spyshkowi dzbanek malowany w pawie pióra gdzie złożyłeś swą staranną ikebanę biało-czystą pierwszą stłukłam dziś pośrodku trotuaru oblepiona spojrzeniami w swej weneckiej długiej sukni (satynowej tak jak lubię) błagam ludzi kupcie chociaż pudełko zapałek Komentarze Będąc niezalogowanym nie możesz dodać komentarza.Bardzo ciekawy wiersz - podoba mi się zestawienie słów, a także to, iż zmusza on do prawdziwego myślenia nad treścią ; wlaśnie wspomniane już znaczenie symbolu weneckiej sukni czy tytułu ( nie każdy wie co to ikebana ;p) Tak dalej : >
ja go zostawilam 'stluklam' ale nie mialam innego wyjscia.
tu napewno jest tesknota ,,,
ikebane nazwano kiedys sztuka układania ,suknia atłasowa tak pieknie nowa i gładka ,wenecja cód miłosci ,hym pudełko zapałek? zostawił cie ,,,,drań
zrumienilam sie calutka :)
nasz nie wiele lżejszy :P o ile w ogóle... ale nie o tym. Wiersz - piękny :D podziwiam Twoją zdolność do wplatania bogatych środków stylistycznych bez żadnych gwałtów na treści ani gramatyce :D
oj tak rabarbarku ciezki :)
ciężki kobiecy los;)... ale ogólnie mi się podoba
| ||||||||||||||
4 Grudnia 2005, 14:26